Kategoria kaw specialty dojrzewa. Obok rozmów o fermentacjach, odmianach botanicznych i terroir coraz częściej pojawia się temat kofeiny. Nie w kontekście rezygnacji z kawy, lecz świadomego ograniczania jej stymulującego działania, albo z chęci picia jej więcej, bez obawy o zbyt jej wysoki poziom. W odpowiedzi na tę zmianę palarnie wprowadzają nowe decafy, ale też ziarna LOW CAF, czyli kaw o obniżonej zawartości kofeiny.
LOW CAF nie powstają wyłącznie dla osób, które całkowicie unikają kofeiny. Wręcz przeciwnie – to propozycja przede wszystkim dla fanów przelewów, którzy piją dużo kawy w ciągu dnia i chcą mieć przed sobą pełny kubek bez obawy o nadmierną stymulację.
LOW CAF jest dla osób, które:
LOW CAF pozwala zachować ilość kawy w ciągu dnia, zmniejszając jednocześnie łączną dawkę kofeiny. Dla wielu konsumentów to kluczowe – nie chodzi o ograniczenie kawy, lecz o kontrolę nad energią.
„Wielu klientów mówiło nam wprost: nie chcemy pić mniej kawy, chcemy pić mniej kofeiny.” – zauważa Szymon Juszczyk, założyciel COFFEE PLANT.
LOW może więc zmienić codzienny rytuał picia kawy. Zamiast kończyć dzień wcześniej lub przechodzić na herbatę, można po prostu sięgnąć po LOW CAF i nadal cieszyć się smakiem specialty.
To także propozycja dla osób wrażliwych na kofeinę, tych, którzy mają problemy ze snem po kawie wypitej po określonej godzinie, oraz dla wszystkich, którzy chcą świadomie zarządzać poziomem pobudzenia bez całkowitej rezygnacji z kofeiny.
LOW CAF to nie jest decaf i nie jest to „zwykła kawa”. To rozwiązanie dające balans. Zaprojektowane z myślą o powtarzalnym smaku i codziennym rytuale picia kawy.
LOW od COFFEE PLANT to pięć blendów przelewowych o około 70% niższej zawartości kofeiny niż klasyczne produkty marki. Seria LOW została zaprojektowana jako smakowy odpowiednik linii FLOW. Każda kawa ma wyraźnie zdefiniowany kierunek sensoryczny, ale nie jest kopią swoich odpowiedników.
W linii znajdują się:
To blendy budowane w oparciu o wysokiej jakości kawy bezkofeinowe (głównie po obróbce CO₂), które łączone są z innymi ziarnami w taki sposób, aby zachować stabilny profil smakowy przy obniżonym poziomie kofeiny.
„Naszą ideą było stworzenie linii na wzór FLOW – pod kątem charakteru smakowego. Ale kawy w obu liniach się nie pokrywają. Chodziło o ciągłość doświadczenia, a nie kopiowanie receptur” – mówi Szymon Juszczyk z COFFEE PLANT.
LOW w COFFEE PLANT nie jest eksperymentem ani limitowaną ciekawostką. To stała linia, zaprojektowana jako trwały element oferty. I to już samo w sobie jest wyróżnikiem – wiele produktów o obniżonej zawartości kofeiny pojawiało się dotąd epizodycznie.
Drugim wyróżnikiem jest różnorodność smakowa. Kawy bezkofeinowe często krytykowane są za powtarzalność – wiele z nich bazuje na podobnych profilach, szczególnie w przypadku popularnych metod dekofeinizacji. Linia LOW została zaprojektowana tak, aby oferować pięć wyraźnie odmiennych kierunków sensorycznych. To nie jedna „bezpieczna” opcja, lecz realny wybór.
Istotny jest również aspekt cenowy. Kawy w 100% bezkofeinowe bywają droższe ze względu na dodatkowy proces obróbki. W przypadku LOW blendowanie pozwala zachować przystępne pozycjonowanie cenowe przy jednoczesnym utrzymaniu jakości.
LOW CAF można postrzegać jako odpowiedź na globalny trend rosnącej popularności kaw bezkofeinowych oraz większej uważności konsumentów wobec kofeiny. Coraz więcej osób nie chce rezygnować z kawy, ale chce lepiej kontrolować jej wpływ na organizm.
„Uważamy, że produkty o niskiej zawartości kofeiny to dość precyzyjna odpowiedź na potrzeby klientów. Z naszych analiz wynika, że taka kategoria ma sens. Ale ostatecznie zdecyduje rynek. Biorąc pod uwagę jednak to jak te produkty będą smakować, jak będą pozycjonowane cenowo oraz ich różnorodność smakową, naszym zdaniem Klienci je polubią.” – podsumowuje Szymon Juszczyk z COFFEE PLANT
Jak wygląda kontrola jakości w kawie speciality zarówno na początku, jak i na końcu procesu…
Skoro zima tak zawzięcie się nas trzyma, let’s make the most of it. Jeszcze kilka…
Filtry do kawy to mój konik. Pierwszy artykuł, który napisałem na bloga Coffeedesk traktował właśnie…
Gooseneck nie służy do gotowania wody. Służy do tego, żeby w przelewie przestać improwizować i…
Nie bez powodu do kawy tradycyjnie podaje się kruche ciasteczka. Od zawsze uwielbiamy chrupać! To…
Nie było w kinie bardziej kultowego listu miłosnego do kawy, niż „Kawa i papierosy” autorstwa…
Ta strona używa cookies.
Więcej