Herbata

Kawy i herbaty miesiąca – grudzień!

Ho, ho, ho… zaczynamy okres świąteczny pełną parą, a co za tym idzie: oficjalnie mogę dać przyzwolenie na słuchanie Mariah Carey, Wham i otwieranie kalendarza adwentowego. Ważne, by nie otwierać wszystkich okienek na raz! Jak na święta przystało najważniejsze są prezenty i właśnie prezentowe perełki pojawiają się w grudniowych produktach miesiąca.

 

Dział kawowy

Espresso miesiąca:
Świąteczne espresso powinno być dla wszystkich podniebień. I tak jest w przypadku grudniowego espresso miesiąca, które zawędrowało do nas z dalekiego… Opola. Odpowiada za nie Hard Beans. Honduras Don Beto, z regionu San Andres, blisko granicy z Salwadorem, to mix odmian Catuai, Lempiara oraz hybrydowego Ih Cafe 90. Ziarna uprawiane na wysokości 1650 metrów i obrabiane metoda mytą.

Parzenie:
18g / 7klik. Comandante
26 sekund / 36g uzysku

To espresso miesiąca parzy się wzorowo! Można oczywiście – w zależności od ekspresu – minimalnie zmienić gramaturę. U mnie w efekcie bardzo dużo mlecznej czekolady, karmelu który daje dużo słodyczy. Pojawia się nuta migdałów, ale też przyjemna, lekka kwasowość pomarańczy. Body lekkie i maślane, a finisz na średnim poziomie – mocno kakaowy.

Grudniowe espresso sprawdzi się we wszystkich kawach mlecznych, a także jako mocha (wystarczy dodać około 2-3 gram czekolady na dno filiżanki, by następnie rozpuścić czekoladę gorącym espresso). Zdecydowanie espresso dla całej rodziny.

Przelew(y) miesiąca:

Solberg&Hansen
Zaczynamy od norweskiego klasyka, czyli palarni Solberg&Hansen, w bardzo ładnym, zimowym wydaniu czerwonej paczki i ze śliczną etykietą. Gwatemala La Bolsa, z ulubionego regionu Huehuetanango, obrabiana metodą mytą, to bardzo klasyczna dla tego regionu kawka, idealniej pasująca do zimowej aury.

Świąteczne parzenie dla rodziny
Moccamaster:

60g kawy / 1l
mielenie: 33. Klik

Efekt: przyjemny fistaszkowy przelew z delikatną nutą miodu, lekkiej pomarańczy oraz pestkowych owoców. Wraz ze spadkiem temperatury wpada w bardziej w orzech włoski, a pestkowe owoce wychodzą na pierwszy plan, dając „kompotowość” naparu z subtelną kwasowością i miłym finiszem – również owocowym.

V60
– 18g kawy
– 270ml wody
– 25klik Comandante
– 95 stopni

Parzenie w dripperze Hario zaczynamy od preinfuzji 70g, którą zostawiamy na 45 sekund. Po tym czasie, jak praktycznie wszystko skapało, dolewamy 50g wody, czekamy 30 sekund. W 1:15 dolewamy kolejne 50g, czekamy kolejny raz 30 sekund, i na sam koniec dolewamy 100g wody i czekamy aż spłynie do końca około 2:45.

Napar bardzo złożony w smaku, czy zarazem deserowe nuty czekolady, karmelu, praliny która pojawia się z spadkiem temperatury, jednocześnie przebijają się na języku nuty, wiśni, słodkiego agrestu, przez co w kawie jest dużo balansu. Kawa ma ciekawa kwasowość która dosłownie skacze po języku w różnych punktach naszych kubków smakowych. Słodycz zdecydowanie deserowa, podobnie jak finisz, który jest czekoladowy.  Ziarno z dużą predyspozycją na idealny prezent – dla każdego, kto zaczyna stawiać kroki w kawie speciality.

Caffeenation
Przelew polecany na święta o numerze dwa to antwerpski Caffeenation, który gościł już w tym roku jako produkt miesiąca. Belgowie wybrali Etiopię Wosasa z regionu Guji. Ziarno to klasyczny mix heriloom, obrabiany metoda naturalną.

Świąteczne parzenie dla rodziny
Moccamaster:

60g kawy / 1l
mielenie: 31. klik

Jaśminowa kawa z dużą ilością czarnej herbaty i lekką morelą. Ze spadkiem temperatury staje się lżejsza, o wyczuwalnych suszonych morelach jak dobre ice tea. Przy najniższej temp. wybijają się na pierwszy plan brzoskwinie, mandarynka oraz białe kwiaty. Ciekawe jest też to, że nie ma tu wysokich kwasowości, a raczej dominuje tu herbacianość oraz brzoskwiniowa slodycz.

Aeropress
– 19g kawy
– 240ml wody
– 29klik Comandante
– 96 stopni

Aeropress w troszkę forumowym stylu: stawiamy tłokiem do dołu, 60g preinfuzji, mieszamy przez 15 sekund, w 40 sekundzie dolewamy do 150g, w 1:30 dolewamy do końca, 2 minuty obracamy i przeciskamy przez 15 sekund dolewając bypass 13g.

Napar gęsty, o wysokim body, mocno herbaciany, o wysokim balansie czuć dużo kwiatów, bergamotkę, trawę cytrynowa, jeżyny, oraz tropikalną papaję. Kwasowośc średnia, z aspiracjami na wysoką przy spadku temperatury, podobnie jest z słodyczą, która jest typowo owocowa. Bardzo, ale to bardzo smaczny napar, przy finiszu pojawia się ciekawa nuta białej herbaty.

Fathers
Ostatni, trzeci przelew miesiąca należy do naszych czeskich sąsiadów, którzy stworzyli również wyjątkową świąteczna etykietę. Przelewem od Fathers’ów jest kawa z Salwadoru, Las Nubes, bourbon z regionu Sonsonate. A skoro była już obróbka naturalna i myta, to tym razem padło na honey process.

Świąteczne parzenie dla rodziny
Moccamaster:
60g kawy / 1l
mielenie: 33. klik

Kawa o zdecydowanie cięższym body. Dużo tutaj deserowych nut (bardzo transparentna mleczna czekolada), które dobrze współgrają z owocowymi. Czuć jabłko, właściwie to takie pieczone, śliwki oraz odrobinę wiśni. Im chłodniejsza, tym bardziej wzrasta kwasowość – jednak maksymalnie osiąga poziom średni. Do tego przyjemny długi owocowy finisz.
Chemex
30g kawy
500ml wody
27klik Comandante
temp 96
Parzenie: duża preinfuzja 150g wody, czekamy 1:00, następnie dolewamy 150g, czekamy do 1:40, ostatnie wlewamy 200g wody, i całość spłynie nam do 3:30.
Bardzo dużo się dzieje w tym chemexie, przyjemne ciężkie body, bardzo lepkie,
Kwasowość niska z początku wpadające w wiśnie, wraz z spadkiem temperatury zyskuje na wiśniowej kwasowości, i dochodzi nuta Czerwonego Jabłka. Bardzo wysoka słodycz przez wszystkie 3 temperatury, czuć amerykańskie ciasteczka, czekoladę deserowa, orzech laskowy, oraz czerwone jabłka i morele. Finisz w Salwadorze jest długi, przyjemny, bardzo deserowy. Pysznie mieszają się nuty owocowe z deserowymi.
Myślę, że wszystkie trzy przelewy mają wspólny zimowy mianownik, choć różnią sie oczywiście profilem, ale każda zasługuje na grudniową rekomendację.

Autorski przepis Mario i Świdra na v60, którego używaliśmy podczas świątecznego live’a (działa dla wszystkich przelewów):

20g kawy, 24 klik na komesiu, 96 stopni, preinfuzja 60 g wlewu, a potem po 60g co 30 sekund aż dojdziemy do 300g.

Dział herbaciany:

Białe święta
White Christmas – pierwsza herbata miesiąca przyjechała do nas prosto z zimowej Szwecji, a dokładnie z herbaciarni Teministeriet. W jej skład wchodzi biała herbata, cynamon, pomarańcza, kakao, trawa cytrynowa, migdały oraz ziarno tonka. Nieoczywisty skład smakowo zaskakuje i tworzy intrygujący napar.

Parzenie

7g / 500ml

woda: 80 stopni
czas parzenia: 2:30 min

Rezultat jest naprawdę ciekawy. Czuć bardzo intensywną nutę pieczonego jabłka, delikatność białej herbaty i fajną, przyjemną rześkość. Napar jest rozgrzewający i świeży zarazem, co daje super efekt. Naprawdę bardzo polecam!

Świąteczny blend
Christmas tea to mieszanka o ciepłym i otulającym aromacie, którą Blend tea stworzyło z myślą o Bożym Narodzeniu, ale można cieszyć się nią przez całą zimę. To blend czarnej herbaty z prażonymi migdałami, płatkami róży, wanilią, goździkami, kardamonem i skórką pomarańczy. 

Parzenie:

2g/ 250 ml
temperatura: 95 stopni
czas parzenia: 3 min

Rezultat: To, co mogło wydawać się intensywną mieszanką, po zaparzeniu objawia się jako połączenie klarownych i czystych smaków. Przyprawy współpracują z cytrusowymi nutami skórki pomarańczowej, wzmacniając słodycz wanilii i prażonych migdałów. Czarna herbata dodaje wyrazu i sprawia, że napar doskonale toleruje dodatek mleka i cukru. W imbryku lub dzbanku otrzymujemy herbatę, która idealnie towarzyszy typowym świątecznym słodkościom, czy maślanym ciasteczkom.


Matko jedyna, toż to cascara!
Jak sam tytuł wskazuje, trzeci produkt polecany na grudzień zawieszony jest gdzieś pomiędzy kawą a herbatą – i jest to cascara. Nie byle jaka cascara, bo po uno: jest heretyczna (dosłownie, bo zapakowała ja w ładny recyklingowy słoiczek palarnia Heresy), a po due: to cascara z geishy, przez co wartość prezentu wzrasta minimum do rangi premium, jak nie wyżej. Pozdrawiamy 2-osobowe stado ekipy Heresy! A teraz przejdźmy do parzenia:

14g / 500 ml
woda 99 stopni
czas parzenia: 6 min

Z cascara jest tak, że właściwie nie ma tu jakiejś złotej zasady. Im dłużej ma kontakt z wodą, tym więcej się z niej wyciągnie. W przypadku powyższego przepisu wychodzi owocowo. Czuć dosłownie kompot rodem niedzielnych obiadów u babci. Właściwie w profilu czuć jedną wielką śliwkę z nutą domowego kompotu. Idealnie nadaje się jako prezent, żeby zaskoczyć babcie suszonym kompotem w słoiku.



Podsumowując ostatnie produkty miesiąca w tym roku, powiem, że jest naprawdę w czym wybierać. Każdy znajdzie coś dla siebie! Widzimy się już w styczniu.
Kuba

Kuba Kalusiński

"Branża kawowa to taki sport, tyle że w gastronomii". Chłopak z Wągrowca, mieszkający w Poznaniu. Były Brisman (chociaż mentalnie zawsze nim będę), 1/2 załogi DearJudges, oraz 1/1 załogi Guest Coffee. Skupiam się na tworzeniu kultury kawowej, i całkiem dobrze mi to wychodzi.

Disqus Comments Loading...
Share
Published by
Kuba Kalusiński

Recent Posts

Akcesoria, których potrzebujesz, żeby zrobić dobrą matchę w domu

Jeśli jednym z twoich postanowień na 2026 jest wydawać mniej na matchę na mieście, albo…

6 dni ago

Kawowe trendy na 2026

2025 był rokiem matchą płynącym z dźwiękiem coffee rave’ów w tle. U jego kresu wiemy,…

2 tygodnie ago

Zero hero, czyli nowy bohater wśród młynków!

Przyznam szczerze że w moim kawowym bingo na 2025 nie było tego że na Coffeedesku…

3 tygodnie ago

Młynki za 300 zł, 700 zł i powyżej – czym tak naprawdę się różnią?

Zakup dobrego młynka do mielenia kawy to jeden z najprostszych sposobów, aby realnie podnieść jakość…

1 miesiąc ago

Zimowy rooibos z rokitnikiem

Zima to czas, gdy szukamy ciepła i otulających smaków. Krótkie dni i chłód to idealna…

1 miesiąc ago

Zielona herbata z mandarynką

Zielona herbata, znana ze swoich orzeźwiających właściwości, zyskuje zupełnie nowy, świąteczny wymiar w połączeniu z…

1 miesiąc ago

Ta strona używa cookies.

Więcej