Herbata

Z czego zrobione są torebki do herbaty? Czy można je kompostować?

Kompost jest wspaniałym, odżywczym pokarmem dla roślin! Składa się z resztek jedzenia, takiego jak niejadalne kawałki roślin (ogryzki, natki, skórki), a skrzynkę z nim znajdziecie w niemal każdym ogrodzie. Poza tym, coraz popularniejsze staje się produkowanie kompostu w warunkach domowych. No i świetnie! W końcu zielenina mieszkająca na parapetach też zasługuje na swoją porcję witamin.

I gdzie w tym rola Coffeedesk? Ano w tym, że do takiego kompostu można wrzucać fusy kawy i wyparzone już liście herbaty. Nie jesteśmy specami od ogrodnictwa, tylko od kawy, więc wiemy, że fusy zawierają przydatne pierwiastki (m.in. azot), które usprawniają proces rozkładu kompostu i dostarczają roślinom to, co lubią najbardziej. Za to teina zawarta w herbacie, wpływa doskonale na pogłębienie zielonego koloru łodyg i liści, oraz na ich kondycję.

Skoro masz pod dostatkiem dobrego nawozu dla swojego ogródka, może warto spróbować założyć swój własny kompost? Nieważne, czy składa się z jednej czy stu roślin!

Sprawa jest ogólnie prosta, wystarczy wysypać zawartość zaparzacza do śmieci – ale co jeśli pijemy herbatę w torebkach? Czy torebki po herbacie wrzuca się do bio? Można przecinać i wysypywać zawartość, choć to dodatkowa robota. Na szczęście często nie trzeba tego robić, bo wiele torebek można wrzucać na kompost w całości! Z drugiej strony, plastik i inne sztuczne twory mogłyby zapaskudzić kompost, więc jeśli już kompostujesz, lub chcesz zacząć, to przyda Ci się nasz herbaciany kompost-guide po dostępnych w naszej ofercie herbatach! Dowiesz się z niego z czego zrobione są opakowania do herbaty i czy są biodegradowalne.

Z czego zrobione są torebki do herbaty z marketu?

Zacznijmy od początku. Pewnie zastanawiacie się, z jakiego materiału zwykle zrobione są torebki do herbaty popularnych marek, które kupujemy w markecie, skoro ich wyrzucenie na kompost byłoby tak szkodliwe. Czy takie torebki są biodegradowalne? Ano nie (w większości przypadków). Materiał ten często przypomina w dotyku papier albo drobną siateczkę. To dlatego, że torebki do herbaty mogą być zrobione z naturalnych bądź syntetycznych włókien. To tych eko wykorzystuje się często włókna drzewne i celulozowe. Czasem miesza się je z włóknami syntetycznymi, a w niektórych przypadkach producenci stosują wyłącznie włókna syntetyczne.

Niestety nie każdy producent umieszcza informację o tym z czego zrobione jest torebka na opakowaniu – wielu z nich po prostu nie ma się czym chwalić. Spora część torebek na herbatę z marketu to włókna celulozowe z domieszką włókien syntetycznych. Pamiętaj, że nawet najmniejsza ilość tworzyw sztucznych może zaszkodzić kompostowi i zanurzyć w nim równowagę. Niektórzy producenci idą nawet o krok dalej w nieekologicznych rozwiązaniach, stosując do produkcji torebek PET (Politereftalan etylenu), czyli po prostu… plastik. Nawet jeśli materiał jest w porządku, niektóre torebki są zgrzewane szkodliwymi substancjami, mają też metalowe zszywki, które nie nadają się na kompost, a sznurek i zawieszka to sztuczne włókna i lakiery. Czy takie torebki po herbacie wyrzucać do bio? Jeśli więc macie choć trochę wątpliwości, lepiej nie ryzykować.

Przyjrzyjmy się bliżej opakowaniom herbat dostępnych w naszej ofercie.

Higher Living

Z czego są zrobione torebki tej herbaty? Z niebielonego papieru, nie zawiera zszywki ani kleju, a sznureczek to organiczna bawełna – można wrzucać na kompost. Jedyna część, co do której nie ma pewności, to papierowy tag. Tusz mógłby zaszkodzić kompostowi, jednak ostatecznie to nadal biodegrdowalny papier, tak samo jak saszetka i opakowanie, więc jeśli chodzi o nas, to wrzucamy również tag. Ach, i chwała Higher Living za to, że są w 100% wolni od plastiku, a ich papier posiada certyfikat FSC*!

Teministeriet Supertea

Kolekcja Supertea to organiczne herbaty, inspirowane wiekowymi, tradycyjnymi mieszankami z dalekiego wschodu. Z czego zrobione są ich torebki do herbaty? Z… banana! A konkretnie z liści bananowca, zamienionych w pulpę, a następnie w papier. Bawełniany sznurek nie jest przyklejony, tylko przywiązany do torebki, więc całość bezpiecznie można wrzucić do kompostu. Jeśli chodzi o tag, saszetkę i opakowanie, to sytuacja jak u poprzednika.

Paper & Tea

Chyba nikogo nie zdziwi, że te piękne opakowania są również idealne na kompost! Torebka i sznurek w herbatach Paper&Tea są zrobione z bawełny. Tag, saszetka i pudełko to papier, który warto rozdrobnić przed wrzuceniem do kompostu. Zresztą, polecamy to zrobić z każdym z papierowych opakowań.

Cosy Tea

Torebka Cosy Tea jest wykonana z niebielonego papieru, do zszycia nie użyto metalowych zszywek ani kleju, a tag to cieniutki kawałek papieru, co oznacza, że można ją kompostować. Saszetka i paczka to również papier, jednak zawierają niewielkie ilości kleju, dlatego ich nie powinno się wyrzucać na kompost!

Teapigs

Te herbaty są wyjątkowo ekologiczne! Może się tak nie wydawać, ale calutka paczka jest kompostowalna. Piramidki to przetworzona skrobia kukurydziana, a sznurek i tag są z papieru. Opakowanie to karton, oczywiście z certyfikatem FSC. A co z folią w środku? Otóż jest to Natureflex (celofan), przeźroczysty zamiennik plastiku zrobiony z celulozy. A na dodatek, użyty przez Teapigs tusz jest zrobiony z warzyw. W skrócie: całość na kompost!

Sir William’s

Materiał na torebki do tej herbaty to fizelina, ale taka bez kleju. Powinna się rozłożyć w kompoście – razem ze sznureczkiem. Reszta (tag, saszetka, opakowanie) jest zrobiona ze śliskiego papieru z błyszczącymi elementami, dlatego te części lepiej wyrzucić do kosza.

Vintage Teas

Tutaj mamy dwa przypadki. Jeśli chodzi o torebki, to są wykonane z miąższu celulozowego, miazgi drzewna i włókien roślinnych. Super na kompost! Jednak tylko w przypadku torebek w przeźroczystym opakowaniu. Te w saszetkach są termozgrzewalne i można je wrzucić na kompost tylko jeśli odetniemy górną część. Cała reszta niestety nie nadaje się na kompost przez obecność sztucznych tworzyw.

Trzymamy kciuki za Twój domowy/ogrodowy kompost i pamiętaj, że kawa i herbata mogą najpierw zadowolić Ciebie, a później Twoje roślinki – a one później znów Ciebie. To zwycięska sytuacja!

Wiktoria Władzińska

Zwą ją Mała Władzia, a składa się z kenijskiej kawy, kocich kłaczków, brokatu i Negroni. Zawsze chętnie zbije z każdym piąteczkę i nigdy nie przepuści okazji do dramatyzowania. Prawdziwe Dziecko Coffeedeska, bo związana z nim już od czternastki.

Disqus Comments Loading...
Share
Published by
Wiktoria Władzińska

Recent Posts

LOW CAF – nie tylko trend, ale kierunek rozwoju palarni!

Kategoria kaw specialty dojrzewa. Obok rozmów o fermentacjach, odmianach botanicznych i terroir coraz częściej pojawia…

2 tygodnie ago

Dlaczego w kawie warto być control freakiem, czyli o kontroli jakości w wersji specialty

Jak wygląda  kontrola jakości w kawie speciality zarówno na początku, jak i na końcu procesu…

3 tygodnie ago

Crunchy hojicha hot chocolate, czyli zimowy komfort w kubku

Skoro zima tak zawzięcie się nas trzyma, let’s make the most of it. Jeszcze kilka…

4 tygodnie ago

Hario Meteor – recenzja nowych filtrów typu “fast flow”.

Filtry do kawy to mój konik. Pierwszy artykuł, który napisałem na bloga Coffeedesk traktował właśnie…

1 miesiąc ago

Czajniki typu gooseneck – porównanie!

Gooseneck nie służy do gotowania wody. Służy do tego, żeby w przelewie przestać improwizować i…

1 miesiąc ago

Crunchy latte

Nie bez powodu do kawy tradycyjnie podaje się kruche ciasteczka. Od zawsze uwielbiamy chrupać! To…

1 miesiąc ago

Ta strona używa cookies.

Więcej