Upalny okres przełomu lipca i sierpnia kojarzy mi się z soczystymi samplami i owocowymi loopami w klasycznych ramach. Z cabrioletów w południe i klubów o północy sączą się ponadczasowe melodie z Motown. Taki płynny bas od Ricka Jamesa na przykład, albo dęciaki Curtisa Mayfielda. I z tym właśnie kojarzy mi się sierpniowe Espresso Miesiąca i już spieszę wyjaśnić tę analogię!
What the Funk to blend złożony z dwóch składników: soczystego i owocowego powiewu, który reprezentuje naturalna Etiopia Hembela Dimtu oraz klasycznego, spokojnego klimatu mytej Gwatemali Potrero. I kiedy składaliśmy mieszankę do kupy, okazało się, że smak tej kawy to czysty, klasyczny funk!
Naturalna Etiopia z powiatu Nensebo to ucieleśnienie wszystkich owocowo-rześkich charakterystyk kaw uprawianych w tym regionie. Jest potężna naturalowa słodycz, otoczona nutami jagód, truskawek i kwiatów. Stwierdziliśmy, że musi stanowić większą część blendu, czyli aż 60%! To świeżość, lekkie wariactwo, mentalność dziecka, energia trąbki i uczucie, że chcesz wyjść w noc do miejskiej dżungli.
Resztę domyka myta Gwatemala z farmy Potrero leżącej w regionie Antigua, mieszczącym się centralnie między Meksykiem i Salwadorem. Ziarna wnoszą do filiżanki elementy pożądanej przez wielu klasyki: nuty karmelowe, nugatowe i czekoladowe. Takie stonowane bardziej. Trzymające trochę na smyczy nadpobudliwość etiopskich owoców. To pozostałe 40%. To melodyczny bas, metrum, i trochę odpowiedzialności, żeby zawinąć się jednak bezpiecznie do domu, kiedy już jest jasno, nadwiślański świt i więcej dostępnych taksówek.
Przede wszystkim zależy nam na tym, żeby kawa nie była nudna! I dotyczy to nie tylko samego jej smaku, lecz także związanej z nią historii. Szanujemy transparentność, wszelkiego rodzaju informacje o ziarnach, podaną co do metra wysokość upraw oraz składniki mineralne gleby, na której rosną drzewka. Ale kawa musi być też trochę niepoważna. Dlatego w tym miesiącu zamieniamy kawę w funk.
WTF jako espresso to rześka kawa, pijalna nawet gdy za drzwiami dmucha 35 stopni w cieniu. Idealnie nadaje się do ekspresów ciśnieniowych, kawiarek, czy Aeropressu wyposażonego w Prismo!
WTF z mlekiem, to kawa, którą chcesz wypić rano, kiedy już wiesz, że za godzinę z nieba eksploduje żar! Flat white czy też espresso wlane na zimne mleko z lodem zamieni się w owocowy, słodki i rześki jogurcik.
Espresso tonic? Proszę bardzo. Tutaj na pierwszym planie znajdziesz rześkość cytrusów i innych owocowych elementów zbalansowanych chininową goryczką.
doza: 18-20 gramów
uzysk: 40-45 gramów
czas: 26-32 sekundy
Analitycznej recenzji w tym miesiącu nie będzie! Po pierwsze – głupio byłoby mi tak publicznie ze swoją kawą. A po drugie – gorące lato to nie czas na poważną dialektykę. To czas na zabawę i bujający funk! W płynie.
Są miejsca w Warszawie, które zawsze tętnią życiem. Nowy Świat zdecydowanie do nich należy. Właśnie…
Kategoria kaw specialty dojrzewa. Obok rozmów o fermentacjach, odmianach botanicznych i terroir coraz częściej pojawia…
Jak wygląda kontrola jakości w kawie speciality zarówno na początku, jak i na końcu procesu…
Skoro zima tak zawzięcie się nas trzyma, let’s make the most of it. Jeszcze kilka…
Filtry do kawy to mój konik. Pierwszy artykuł, który napisałem na bloga Coffeedesk traktował właśnie…
Gooseneck nie służy do gotowania wody. Służy do tego, żeby w przelewie przestać improwizować i…
Ta strona używa cookies.
Więcej