Cukierek, albo psikus! Jeśli obchodzić Halloween to tylko kolorowo, z przytupem i przede wszystkim z przymrużeniem oka. Dlatego dzisiaj mamy dla Was strasznie smaczne, strasznie kawowe ciasteczka, które przygotujecie nawet na ostatnią chwilę. Co więcej, kiedy przyozdobicie je kolorowym lukrem z pewnością niejedna osoba krzyknie na ich widok, oczywiście z zachwytu 😀
Ciasteczka kawowe nie powstaną bez mąki, masła i słodzika. Jednak tym co je wyróżnia jest kawa. To ona w głównej mierze decyduje o ich wyjątkowym smaku i aromacie. Ważne, aby była to kawa wysokiej jakości, świeżo palona i w tym przypadku jak najdrobniej mielona. Dlatego przydatny może okazać się młynek dający dobrą kontrolę nad grubością mielenia. Dodatkowo, do przygotowania ciasteczek użyjemy espresso z ekspresu ciśnieniowego lub kawę z kawiarki. Obiema metodami uzyskamy idealnie skoncentrowany, intensywny napar.
Ciasteczka kawowe nawet bez lukru są bardzo smaczne. Natomiast nie od dzisiaj wiadomo, że je się również oczami. Dlatego udekorowałam je tematycznie, kolorowym lukrem. Jednakże Wasze ciasteczka mogą wyglądać zupełnie inaczej. Mogą przybierać najróżniejsze postacie i kształty. Ponadto, jeżeli nie chcecie dodawać do lukru białka, zastąpcie go odrobiną gorącej wody, mimo wszystko pamiętajcie, że lukier królewski całkowicie zastyga, dzięki czemu jest trwalszy.
To jak, gotowi na kawową noc strachów? Zaczynajmy! Oto przepis na strasznie kawowe ciasteczka w dwóch wersjach: kruche z lukrem oraz mięciutkie, mocno maślane.
Zamiast lukru można udekorować ciasteczka kolorowymi pisakami cukrowymi.
Składniki powinny mieć temperaturę pokojową!
Każdy powód do zabawy jest dobry, dlatego korzystajcie z przepisu i niech Wam się dobrze piecze!
Są miejsca w Warszawie, które zawsze tętnią życiem. Nowy Świat zdecydowanie do nich należy. Właśnie…
Kategoria kaw specialty dojrzewa. Obok rozmów o fermentacjach, odmianach botanicznych i terroir coraz częściej pojawia…
Jak wygląda kontrola jakości w kawie speciality zarówno na początku, jak i na końcu procesu…
Skoro zima tak zawzięcie się nas trzyma, let’s make the most of it. Jeszcze kilka…
Filtry do kawy to mój konik. Pierwszy artykuł, który napisałem na bloga Coffeedesk traktował właśnie…
Gooseneck nie służy do gotowania wody. Służy do tego, żeby w przelewie przestać improwizować i…
Ta strona używa cookies.
Więcej