Niewątpliwie przyszła jesień, a wraz z nią sezonowa melancholia, spadek nastroju, brak motywacji, a może nawet pierwsza jesienna chandra. Nie daj się, upiecz najlepsze na świecie ciasto czekoladowe espresso. Nie ma lepszego lekarstwa na wszystkie smutki i smuteczki, niż mocno czekoladowe brownie z esencjonalną kawą, które pomimo niesprzyjających warunków atmosferycznych pomoże zachować pogodę ducha. Wszak nie od dziś wiadomo, że czekolada i mocna kawa, które stanowią podstawę brownie kawowego, są dobre na wszystko.
Nic dziwnego, że większość traci dla niej głowę. W każdej małej kosteczce kryje się szeroki wachlarz pozytywnych emocji, których tak potrzebujemy zwłaszcza jesienią i zimą. Jednak sięgając po czekoladę, pamiętaj, że w tym przypadku, nie sprawdzi się powszechna zasada „mniej znaczy więcej”. Bowiem porządna czekolada powinna zawierać dużo kakao, a porządne brownie dużo czekolady. Tylko wtedy ciasto czekoladowe espresso będzie intensywne, cudownie rozpływające się w ustach i wprawiające w dobry nastrój.
Ale czy wiesz, jak odmienić klasyczne brownie, aby miało jeszcze więcej smaku i stało się super brownie? Odpowiedź jest prosta – kawa. Świeżo mielone ziarna doskonale podkreślą walory ciemnej czekolady, a zarazem wzbogacą ciasto niepowtarzalnym aromatem Waszego ulubionego espresso. Co więcej, mocno czekoladowe brownie z zastrzykiem kofeiny skutecznie postawi na nogi, doda energii oraz pobudzi do działania. Zatem zaczynamy!
Brownie kawowe:
Polewa:
Brownie kawowe – przepis:
Polewa:
Czekoladę z mlekiem rozpuścić w kąpieli wodnej. Jeżeli polewa wyjdzie zbyt gęsta, dodać trochę więcej mleka.
Gotowe brownie czekoladowe, na które przepis właśnie poznaliście, należy podawać lekko ciepłe lub wystudzone z przygotowaną polewą.
Jestem pewna, że taka ilość czekolady w duecie z aromatyczną kawą pokrzepi każdego amatora małej czarnej i umili niejedno deszczowe popołudnie. Koniecznie spróbujcie i dopiszcie przepis na kawowe brownie do swojej listy kulinarnych pewniaków.
Są miejsca w Warszawie, które zawsze tętnią życiem. Nowy Świat zdecydowanie do nich należy. Właśnie…
Kategoria kaw specialty dojrzewa. Obok rozmów o fermentacjach, odmianach botanicznych i terroir coraz częściej pojawia…
Jak wygląda kontrola jakości w kawie speciality zarówno na początku, jak i na końcu procesu…
Skoro zima tak zawzięcie się nas trzyma, let’s make the most of it. Jeszcze kilka…
Filtry do kawy to mój konik. Pierwszy artykuł, który napisałem na bloga Coffeedesk traktował właśnie…
Gooseneck nie służy do gotowania wody. Służy do tego, żeby w przelewie przestać improwizować i…
Ta strona używa cookies.
Więcej