Ziarna

Espresso Miesiąca – luty: Gwatemala Mariliandia od Rusty Nails

James Henson buduje pierwszą wersję Kermita, Elvis Presley debiutuje w telewizji, a Vladimir Nabokov publikuje kontrowersyjną Lolitę. Wikipedia zna oczywiście jeszcze mnóstwo mniej lub bardziej istotnych dla świata wydarzeń z 1955 roku. Rzeczą ważną dla nas jest z kolei zakup skrawka górskiej ziemi przez Carlosa Herrerę i utworzenie kawowej plantacji Marilandia. Ziarna uprawiane z niemal 70-letnią tradycją to główny bohater lutego w kontekście espresso. To jest ten moment, kiedy można już nagrzewać kawiarki i kolby. A tuż przed świętami Joe Tjio odkrywa liczbę chromosomów, w którą powinni wyposażeni być zdrowi ludzie. Jest to 46 chromosomów.

Kawa została wypalona przez młodych i zdolnych ludzi urzędujących w czeskim Brnie w palarni Rusty Nails. Mamy do czynienia z obróbką na mokro i blendem odmian botanicznych: bourbona, caturry i typiki. Owoce rosły dość wysoko, między 1600 a 1800 m. n.p.m. Region? Najzabawniejszy. Ulubiony Władzi. Huehuetenango. Przejdźmy do testu!

Aromat suchy

Ziarna wyglądają na bardzo równe pod względem kształtu i koloru. To dobra zapowiedź. Zmielone wypuszczają aromat wysokiej jakości deserowej czekolady, takiej przy której znana kursywa wraca PKSem do Zurychu. Zapach niezbyt wielowymiarowy (jest też coś orzechowego), ale słodki i wyraźny. To również dobrze!

Aromat mokry

Jak zazwyczaj, tu dzieje się już więcej. W kolejności od najbardziej intensywnych zapachów: karmelizowane migdały, karmel, skórka świeżo upieczonego chleba i leśne owoce. Powiedzmy, że jeżyny. Dominuje słodycz, a to znaczy, że sukces za rogiem.

Smak

Zacznijmy od tekstury. Jest wyraźnie gładka i przyjemna. A niech tam, pokuszę się nawet o słowo jedwabista. Body średnie z tendencją do wysokiego. Na języku słodycz wysokiej jakości czekolady. Zza niej macha rączką również leśny owoc. Kwasowość poszła w cytrusy, jest dość wysoka, ale nie przyćmiewa całości wrażenia. Charakterystyki sensoryczne narzucają się tu w łatwością, nie trzeba kombinować ani wymyślać niczego na siłę. Dobrze byłoby dostawać w losowych kawiarniach podobne espresso na co dzień.

Mleko

Flat white, na który składa się w tym przypadku 38 gramów podwójnego espresso i 150 mililitrów mleka smakuje jak jagodowy jogurcik. Kwasowość poszła znacznie w dół, co uwypukliło jeszcze bardziej słodycz pochodzącą z dwóch stron: ziarna i nabiału. Gorycz niewyczuwalna. Podałbym to nawet czterolatkowi w ślepym teście z danonkami.

Receptura

Test przeprowadzany był na profesjonalnym sprzęcie dla baristów. Pamiętajcie, że Wasze zabawki oraz woda będą mieć duży wpływ na ostateczną recepturę espresso. Niemniej zachęcam do wyjścia od następującego schematu:

doza: 18 gramów
uzysk: 38 gramów
czas: 27-30 sekund

Gwatemala od Rusty Nails uplasowała się w zdecydowanej czołówce mojego bardzo subiektywnego rankingu serii Espresso Miesiąca. Przyjemna, słodka i gładka. Zachęcam do chłeptania bez opamiętania!

Piotr Jeżewski

W kawie od 2012. Ni to długo, ni to krótko, tak myślę! Współtwórca palarni Heresy Reformed Coffee, green coffee buyer, roaster, konsultant, Q-Grader. Mam szczęście do ludzi. Tak dla logiki, kaw z Hondurasu, gór i herbatki. Nie dla miejskich legend, ślepej wiary w autorytety i mięska. Słonecznego dnia!

Disqus Comments Loading...

Recent Posts

Nowa kawiarnia Coffeedesk przy Rondzie de Gaulle’a w Warszawie

Są miejsca w Warszawie, które zawsze tętnią życiem. Nowy Świat zdecydowanie do nich należy. Właśnie…

3 dni ago

LOW CAF – nie tylko trend, ale kierunek rozwoju palarni!

Kategoria kaw specialty dojrzewa. Obok rozmów o fermentacjach, odmianach botanicznych i terroir coraz częściej pojawia…

2 tygodnie ago

Dlaczego w kawie warto być control freakiem, czyli o kontroli jakości w wersji specialty

Jak wygląda  kontrola jakości w kawie speciality zarówno na początku, jak i na końcu procesu…

3 tygodnie ago

Crunchy hojicha hot chocolate, czyli zimowy komfort w kubku

Skoro zima tak zawzięcie się nas trzyma, let’s make the most of it. Jeszcze kilka…

4 tygodnie ago

Hario Meteor – recenzja nowych filtrów typu “fast flow”.

Filtry do kawy to mój konik. Pierwszy artykuł, który napisałem na bloga Coffeedesk traktował właśnie…

1 miesiąc ago

Czajniki typu gooseneck – porównanie!

Gooseneck nie służy do gotowania wody. Służy do tego, żeby w przelewie przestać improwizować i…

2 miesiące ago

Ta strona używa cookies.

Więcej