Ekspresy kolbowe to maszyny spotykane w kawiarniach, potrafiące kosztować niejednokrotnie tyle ile nowy samochód średniej klasy. Na szczęście są też wersje bardziej udomowione – tańsze i mniejsze od swoich kawiarnianych braci. Taką wersją jest Gaggia Classic, mająca być urządzeniem, które zapewni radość niejednemu „home bariście”. Czy tak jest w rzeczywistości?
Gaggia New Classic to kolejna z rzędu, ulepszona, wersja poprzednich modeli produkowanych od 1991 roku. W aktualnym modelu „New Classic”, poza odświeżonym wyglądem, została umieszczona profesjonalna dysza do spieniania mleka (budową „skopiowana” z ekspresów komercyjnych), zawór trójdrożny oraz aluminiowy bojler. Konstrukcja ekspresu to bryła o podstawie 23×24 cm i wysokości 38 cm. Waga urządzenie to prawie 8 kg, ale jest to w tym przypadku zaleta – cięższe urządzenie jest bardziej stabilne i nie wywróci się, gdy początkującego entuzjastę kawy poniosą emocje.
Budowa sprawia wrażenie porządnej i dobrze spasowanej – w większości wykonana została ze stali nierdzewnej. Nie jest to ekspresik z marketu „made in China”, a dziecko firmy Gaggia, „made in Italy”, która ma doświadczenie od prawie 80 lat w produkowaniu urządzeń zaparzających kawę pod ciśnieniem. W konstrukcji znajduje się przeźroczysty, 2,1-litrowy zbiornik na wodę, którego stan możemy kontrolować patrząc na przód maszyny. Tacka ociekowa pod wylotem wody z „grupy” sprawia wrażenie pojemnej i stabilnej – w trakcie testów nie zdarzyła mi się żadna kuchenna powódź.
Wątpliwości budzi zastosowanie plastikowego tampera (elementu do ubijania kawy) dołączanego do zestawu, który sprawia wrażenie mało profesjonalnego na tle całego urządzenia. Nie jest to problem samej Gaggi ale wielu ekspresów przeznaczonych do użytku domowego. Mimo wszystko dołączony tamper wystarczająco sprawdza się w swojej funkcji, przynajmniej na początku drogi z espresso. Dla profesjonalistów alternatywą będzie zakup tampera wyżej jakości, o czym piszę w dalszej części tekstu.
Ciężka, mosiężna kolba (portafiltr) opleciona została rączką z plastiku – podobnie jak tamper sprawia wrażenie mniej wytrzymałych i bardziej delikatnych – są to jednak detale na tle prawie że pancernej konstrukcji.
Na górze ekspresu znajduje się tacka na filiżanki, ogrzewająca je przed zaparzeniem kawy – dla mnie nie znalazła większego zastosowania, gdyż sam proces nagrzewania filiżanek trwa dość długo a urządzenie po 20 minutach przechodzi w stan uśpienia wyłączając nagrzewanie całej konstrukcji. Powierzchnia tacki została wykonana z wypolerowanego kawałka stali, która w przypadku chropowatej podstawy filiżanek dość mocno się rysuje. Dlatego więc dla wizualnych koneserów lepszym będzie zrezygnowanie z trzymania ceramiki i porcelany bezpośrednio na urządzeniu – do ich ogrzania używać możemy wrzątku z czajnika lub wody z ekspresu.
Wyróżnikiem w świecie przystępnych cenowo ekspresów kolbowo-domowych, jest zastosowany w Gaggi Classic elektromagnetyczny zawór trójdrożny. Umożliwia on spuszczenie wody i ciśnienia, pozostających po zaparzeniu espresso, do tacki ociekowej, co jest bezpieczne i wygodne – standardem jest umieszczanie takiego rozwiązania w profesjonalnych ekspresach komercyjnych.
W opakowaniu, poza rzeczonym ekspresem, znajdziemy kolbę, tzw. rączkę do parzenia kawy, 3 sitka, tamper, miarkę, instrukcję obsługi (również w języku polskim) oraz kartę gwarancyjną – podstawowy zestaw, czyli to, co potrzebujemy na start. No, poza młynkiem, wagą i kawą – te należy nabyć osobno.
Wśród dołączonych sitek odnajdziemy: sitko „crema perfetta” – jest ono polecane dla początkujących, ponieważ umożliwi uzyskanie cremy na powierzchni espresso mimo braku wprawy w jego przygotowywaniu; wersję standardową na pojedyncze espresso (mieszczące 8-9g kawy) oraz standardowe, podwójne sitko (mieszczące 16-18g kawy). To ostatnie zapewni nam zbalansowaną smakowo kawę i umożliwi poszukiwania idealnego espresso w domowym zakątku.
Omawiając Gaggię Classic należy pamiętać, że jest to w pełni manualny ekspres kolbowy. Co to oznacza? Ano tyle, że wykonanie wszystkich, poszczególnych kroków mających na celu otrzymanie esencjonalnego espresso leży po stronie użytkownika – musi on posiadać wiedzę o parzeniu espresso, bądź determinację aby taką wiedzę posiąść. Domowy barista powinien pamiętać o kilku zmiennych, które wypływają na smak espresso:
Warto zaznaczyć, że pod zaczepioną kolbą miejsca na wagę jest… nie za dużo. Z takim stanem rzeczy można poradzić sobie na dwa sposoby: pierwszy to używanie filiżanek o niskiej konstrukcji z niską wagą; drugie to demontaż tacki ociekowej co pozwoli na umieszczenie dowolnie dużych kubków i szklanek pod wylotem z portafiltra.
Ekspres nie posiada możliwości zaprogramowania pre-infuzji, tzw. parzenia wstępnego. Jeśli chcemy takie wykonać – musimy zrobić to manualnie sterując przyciskiem wyzwalającym spust wody.
Czas na mleczną stronę kofeinowego świata. Gaggia Classic posiada profesjonalną dyszę spieniającą mleko, taką, jaką można zauważyć w ekspresach z kawiarni. Różnicą jest moc, którą oferują urządzenia. Gaggia umożliwia spienienie 200ml mleka w ok. 40 sekund. Niekiedy jednak wydaje się, że brakuje jej mocy do osiągnięcia odpowiedniego stopnia spieniania mleka. Warto więc odczekać chwilę (nawet, jeśli kontrolka symbolizuje już gotowość do pracy z dyszą spieniającą) przed przystąpieniem do procesu spieniania, aby ekspres podgrzał aluminiowy bojler do pracy z wyższą temperaturą, która pozwoli swobodnie napowietrzać i podgrzewać mleko.
Dobre rady, dzięki którym łatwiej uzyskasz dobrze spienione mleko w Gaggi Classic:
Z każdym dniem testowania Gaggi, wydawała się ona dla mnie coraz bardziej intuicyjna. To była zgrana relacja – nie zawsze wszystko szło jak po maśle, ale przyjemność obcowania ze sprzętem jakości i konstrukcji jak z profesjonalnych, gastronomicznych rozwiązań oraz smak uzyskanej kawy wynagradzał trud i czas, który początkowo należy poświęcić na naukę obsługi ekspresu. Warto przemyśleć zakup elektrycznego młynka do espresso, gdyż korzystanie z ręcznego mocno spowalnia przygotowywanie kawy za pomocą ekspresu kolbowego. Zwiększy to też komfort całego procesu przygotowywania kawy i skróci czas parzenia kolejnych kaw np. dla rodziny czy znajomych.
Czystość urządzenia ma bezpośredni wpływ na jakość i smak przygotowywanej kawy. Gdy zapomnimy o czyszczeniu, Gaggia Classic może odwdzięczyć się zmianą smaku, niestabilnym parzeniem czy różnymi awariami, do których lepiej nie doprowadzać. Wystarczy pamiętać o regularnym czyszczeniu całej konstrukcji. Kolbę wraz z sitkami możemy umieścić w roztworze Cafiz’y np. na całą noc, aby rano cieszyć się czystym i higienicznym elementem. Prysznic – element dawkujący wodę na powierzchnię kawy – można czyścić za pomocą szczotki, która pomoże w pozbyciu się resztek kawy z drobnych zakamarków wokół uchwytu na kolbę, z tzw. „grupy”. System bojlera wraz z wężykami dopływowymi i zaworami można od czasu do czasu odkamieniać – zwłaszcza, gdy woda w rurach obfituje w pokaźną ilość minerałów i wysoką twardość własną. Pojemnik na wodę można wyciągnąć z konstrukcji Gaggi i umyć bezpośrednio pod bieżącą wodą. Z zewnątrz wystarczy ekspres przecierać za pomocą mokrej ściereczki.
Sam ekspres pozwala uzyskać dobrą kawę, niezależnie czy będzie to opcja czarna jak dusza heavymetalowca czy łagodny, wręcz książęcy, wariant mleczny. Jednakże warto poczynić pewne zakupy (bądź je rozważyć). Kilka dodatkowych elementów poprawi komfort pracy i umożliwi wyciśnięcie jeszcze więcej z Gaggi Classic.
Dla kogo jest Gaggia Classic? Na pewno jest to sprzęt dla entuzjastów i wielbicieli małej, skoncentrowanej kawy rodem z Włoch. W cenie oscylującej wokół 1,5 tyś. złotych ciężko znaleźć coś lepszego, nie mówiąc już o podobnie wytrzymałej konstrukcji. Ten, nie taki mały, dzielny ekspres sprawdzi się u każdej osoby, która chce rozwijać swoje zdolności i wiedzę w zakresie parzenia kawy epresso, kaw mlecznych jak i samego spieniania mleka, włącznie z wykonywaniem wzorków techniką latte art. Gaggia Calssic to swojego rodzaju towarzysz w rozwoju umiejętności parzenia espresso przez home baristów. Czy warto? Jeśli tylko dysponujecie czasem aby w pełni nauczyć się obsługi tego urządzenia – jak najbardziej tak. W sprzedaży znajdziemy elementy rozszerzające możliwości Gaggi Classic – kalibrowane sitka, prysznice, zestawy zmniejszające moc do klasycznie przyjętych 9 bar i wiele innych. Duża ilość użytkowników i porad w internecie świadczy o tym, że będzie to maszyna na długie lata. Wydaje się być wręcz kuloodporna – w granicach rozsądku, oczywiście!
Pojawia się też drugie pytanie – dla kogo NIE jest Gaggia Classic? Nie sprawdzi się ona u osób chcących szybko, bez większych wysiłków, otrzymać smaczną kawę za każdym naciśnięciem przycisku. Jest to manualny ekspres kolbowy i wymaga więcej uwagi od rozwiązań automatycznych oraz półautomatycznych. Miłośnicy kaw mlecznych mogą zastanowić się nad rozwiązaniem alternatywnym, jak np. ekspres Rancilio Silvia, który dysponuje większą mocą dyszy spieniającej mleko. Gaggią Classic również mleko spienimy – będzie to jednak wymagało wprawy i nieco więcej czasu. Pamiętać tylko należy, że wspominana alternatywa firmy Rancilio to wydatek o prawie 1 tyś. większy od testowanej Gaggi New Classic.
Są miejsca w Warszawie, które zawsze tętnią życiem. Nowy Świat zdecydowanie do nich należy. Właśnie…
Kategoria kaw specialty dojrzewa. Obok rozmów o fermentacjach, odmianach botanicznych i terroir coraz częściej pojawia…
Jak wygląda kontrola jakości w kawie speciality zarówno na początku, jak i na końcu procesu…
Skoro zima tak zawzięcie się nas trzyma, let’s make the most of it. Jeszcze kilka…
Filtry do kawy to mój konik. Pierwszy artykuł, który napisałem na bloga Coffeedesk traktował właśnie…
Gooseneck nie służy do gotowania wody. Służy do tego, żeby w przelewie przestać improwizować i…
Ta strona używa cookies.
Więcej