Eventy

Polish Comandante Championship – najbardziej zakręcone kawowe zawody w Polsce!

Mówi się, że gdzie diabeł nie może, tam babę pośle, a co dwie głowy to nie jedna. Zatem pod nieobecność coffeedeskowych baristów (sezon na grypę skutecznie wyeliminował naszą reprezentację) na Pierwsze Polskie Zawody Comandante pojechałam z Małą Władzią – czyli moją siostrą, by godnie reprezentować sponsora imprezy i wspierać zmagania zawodników w walce o Złoty Młynek Comandante.

Comandante to żarnowy, ręczny młynek do kawy. Brzmi banalnie. To tak, jak powiedzieć, że Seicento to samochód. Oczywistość. Jednak Comandante to takie Ferrari wśród młynków. Wymiata. Mieli zarówno do espresso, jak i metod przelewowych. Szybko i bardzo, bardzo równo. Obiekt wysoko pożądany!

Uzbrojone w specjalne nagrody udałyśmy się do Opola, gdzie w wypełnionej po brzegi kawiarni Kofeina – swoją drogą warto wspomnieć, że to Najlepsza Kawiarnia roku 2016 według plebiscytu SCA – przez całą sobotę trwały zawody.

„Przekąs” 😉 //fot. Marcin Rzońca

Formuła zawodów w skrócie

(więcej na ich temat przeczytacie w tekście Krzysztofa Barabosza)

Spośród 62 zgłoszeń do startu wybranych zostało 24 zawodników, którzy zmierzyli się w dwóch turach. O wyborze decydowała nie kolejność zgłoszeń (jak to zazwyczaj bywa) a kreatywność. Tym samym, wśród baristów objawiły się talenty poetyckie – ktoś napisał piękny sonet o kawie – oraz plastyczne.

Władzie Małe i te Mniejsze w czasie pracy (w tle) //fot. Marcin Rzońca


Ostatecznie lista startowa wyglądała następująco:

  1. Basia Szafarz – Owoce i Warzywa – Łódź
  2. Denis Wyrwa – Kofeina 2.0 – Opole
  3. Justyna Urbańska – home barista – Wrocław
  4. Piotr Jeżewski – Freelancer Barista – Warszawa
  5. Przemek Stuła – Kafej – Katowice
  6. Tomo Laca – Coffee Source – Prague
  7. Filip Kucharczyk – Cafe Targowa – Wrocław
  8. Adrian Avasilcai  – Chapter One / Happy Baristas – Berlin
  9. Michał Lendzion – home barista – Warszawa
  10. Mariusz Purgał – home barista – Kraków
  11. Dominik Górnicki – home barista – Wrocław
  12. Tomasz Gajda – Okrąglak Etno Cafe – Wrocław
  13. Paweł Koza – Botanika – Katowice
  14. Basia Kapela – Brisman Kawowy Bar – Poznań
  15. Haider Adams – Drukarnia – Gdańsk
  16. Andrzej R. Trzciński – Kap Kap Cafe – Lublin
  17. Adrianna Siuda – Cafe Delicje – Gdynia
  18. Jakub Kupsik – home barista – Wrocław
  19. Michał Pluta – Coffeece – Kraków
  20. Bartek Łepski – home barista – Opole
  21. Michał Sobolewski – Owoce i Warzywa – Łódź
  22. Kuba Świątek – Secret Life Cafe – Warszawa
  23. Łukasz Wiertelarz – Kofeina Art Cafe – Opole
  24. Anna Łukasik – Libra Cafe – Wągrowiec
Ludzi było dużo! //fot. Marcin Rzońca

W pierwszej turze zawodnicy startowali trójkami, wszyscy na tej samej kawie (wypalonej przez Konrada Oleksaka z palarni Kofi Brand). Każdy miał dokładnie 10 minut na przygotowanie za pomocą dripa naparu, który później był oceniany sensorycznie przez sędziów (w składzie Anna Oleksak, Konrad Oleksak, Błażej Walczykiewicz i Damian Durda).

Grono sędziowskie – małżeństwo Oleksaków //fot. Marcin Rzońca
Grono sędziowskie – Damian Durda (po lewej) i Błażej Walczykiewicz (po prawej) //fot. Marcin Rzońca

Sędziowie po spróbowaniu zestawu kaw wskazywali na ich zdaniem najlepszą. Zgodnie z tematyką zawodów, do zmielenia ziarna należało użyć młynka Comandante MK3 Nitro Blade. Zwycięstwo w swojej trójce gwarantowało miejsce w finale.

 

Lista finalistów //fot. Marcin Rzońca

Do Finału zakwalifikowało się sześcioro zawodników: Basia Szafarz, Haider Adams, Tomo Laca, Michał Lendzion, Justyna Urbańska, Denis Wyrwa, Ania Łukasik i Michał Sobolewski.

Emocje!

Finaliści zmagali się w parach. Każdy zawodnik miał 10 minut na zaparzenie kawy, tutaj należało użyć Aeropressu. W finale także oceniana była sensoryczna strona naparu – czyli wygrywała najsmaczniej zaparzona kawa. Jednak Sędziowie zostali zaopatrzeni w specjalne formularze, ocena była dokonywana według wytycznych WBC World Brewers Cup. Zatem już nie tylko jednomyślność sędziów a liczba punktów decydowała o zwycięstwie, a co za tym idzie, już nie wskazywano zwycięskiej filiżanki, tylko wszystko skrzętnie, w tajemnicy spisywano w tabelkach i dopiero po ostatniej parze rozpoczęto liczenie i wyłanianie Mistrza.

Jako, że zostałyśmy poproszone o pomoc przy liczeniu punktów mamy informacje z pierwszej ręki – poziom zawodników był bardzo wysoki a punktacja wyjątkowo blisko siebie. Wszystkie arkusze musiały być przeliczone kilkukrotnie, a w ruch poszedł sprzęt grubszego kalibru (kalkulatory), by wyeliminować możliwość pomyłki.

Wyniki!

8. miejsce: miejsce Denis Wyrwa (194,5 punktów)
7. miejsce: Michał Sobolewski (194,5)
6. miejsce: Michał Lendzion (200,0)
5. miejsce: Basia Szafarz (201,75)
4. miejsce: Haider Adams (203)

Na podium wstąpili:

3. miejsce Justyna Urbańska (205,75 – 29,5 flavour – 29 balance)
2. miejsce Tomo Laca (205,75 – 29,5 flavour – 29,5 balance)
1. miejsce, Tytuł Mistrzowski i Złoty Młynek Comandante – Ania Łukasik (219,75)

Gratulacje!

Niedziela

Po uroczystości rozdania nagród nastąpiła część nieoficjalna, czyli afterparty organizowane w Kofeinie 2.0, na które spuścimy zasłonę milczenia i przejdziemy do razu do dnia drugiego zawodów, czyli warsztatów.
Rozpoczęły się luźną rozmową z Anią i Konradem Oleksakami na temat dążenia do poznania korzeni kawy, jej genezy i sensu podróżowania na plantacje. Następnie duet z European Coffee Trip zaprezentował (premierowo) swój film z podróży na plantację kawy w Tanzanii.


Na tym niestety musiałyśmy zakończyć swoją przygodę z Opolem, gdyż czekał na nas specjalnie podstawiony pociąg relacji Katowice – Kołobrzeg. Na który, na domiar złego, nieopatrznie się spóźniłyśmy. Na szczęście PKP jest niezawodne i spóźniło się razem z nami!

Z relacji pozostałych wiemy, że ominęły nas świetne warsztaty na temat młynków Comandante z założycielem firmy Berndem Braune oraz wykład na temat profilów palenia kawy przeprowadzone przez Damiana Durdę.

Anna Łukasik, Najlepsza! //fot. Marcin Rzońca

Bawiłyśmy się smerfnie i mamy nadzieję, że owe wydarzenie w Opolu zainauguruje cały cykl zawodów Comandante w Polsce, jak i na całym świecie. Jeszcze raz wielkie dzięki Krzyś!

Najlepsi! //fot. Marcin RzońcaWładzia w akompaniamencie tej mniejszej, również Władzi.

Paulina Władzińska

Zwana Władzią lub dużą Władzią, by odróżnić ją od jej młodszej siostry. To ona wymyśliła i rysowała pierwsze koty. Na co dzień jest głosem naszych social media, klika reklamki i dba o odpowiedni performance.

Disqus Comments Loading...

Recent Posts

Earl Grey w nowym wydaniu

Jeśli Earl Grey kojarzy Ci się wyłącznie z szybką, nudną herbatą wypitą do ciastka po…

2 tygodnie ago

Nowa kawiarnia Coffeedesk przy Rondzie de Gaulle’a w Warszawie

Są miejsca w Warszawie, które zawsze tętnią życiem. Nowy Świat zdecydowanie do nich należy. Właśnie…

4 tygodnie ago

LOW CAF – nie tylko trend, ale kierunek rozwoju palarni!

Kategoria kaw specialty dojrzewa. Obok rozmów o fermentacjach, odmianach botanicznych i terroir coraz częściej pojawia…

1 miesiąc ago

Dlaczego w kawie warto być control freakiem, czyli o kontroli jakości w wersji specialty

Jak wygląda  kontrola jakości w kawie speciality zarówno na początku, jak i na końcu procesu…

2 miesiące ago

Crunchy hojicha hot chocolate, czyli zimowy komfort w kubku

Skoro zima tak zawzięcie się nas trzyma, let’s make the most of it. Jeszcze kilka…

2 miesiące ago

Hario Meteor – recenzja nowych filtrów typu “fast flow”.

Filtry do kawy to mój konik. Pierwszy artykuł, który napisałem na bloga Coffeedesk traktował właśnie…

2 miesiące ago

Ta strona używa cookies.

Więcej