Początek roku to czas uśmiechu i doskonałej zabawy, wypełniony karnawałowymi imprezami, domówkami oraz licznymi spotkaniami, na których poza dobrym towarzystwem nie może zabraknąć pysznych koktajli. W związku z tym, chcę się z Wami podzielić przepisem na mój ulubiony drink z likierem kawowym, czyli espresso martini, który pomimo stosunkowo młodego wieku stał się już kawowym klasykiem. Każdy powinien go spróbować chociaż raz.
Espresso martini to jeden z tych napojów kawowych z alkoholem i lodem, które zapamiętuje się na bardzo długo, ale żeby go przygotować wcale nie musicie kończyć kursu barmańskiego. To banalnie prosta do wykonania mieszanka wódki, likieru kawowego oraz intensywnego espresso. Aby jednak móc w pełni doświadczyć jego zalet, obowiązkowo zaopatrzcie barek w likier kawowy i trzymajcie się odpowiednich proporcji. Efekt espresso martini zaskoczy Was bogatym smakiem, gdzie delikatna słodycz likieru przeplata się z głębokim aromatem małej czarnej. Co więcej, podany w kieliszku koktajlowym (martini) z wysoką, kremową pianką drink espresso martini prezentuje się niezwykle elegancko. Nie dajcie się jednak zwieść, bo to prawdziwy czarny szatan, który od razu daje niezłego kopa i stawia na nogi.
W przypadku espresso martini idealnie zaparzone, esencjonalne espresso z porządnego sprzętu ciśnieniowego jest koniecznością. Zgodzi się ze mną zapewne każdy pasjonat kawy. W koktajlu bez problemu wyczujemy świeżość ziaren, właściwe palenie czy jakość mielenia. Dlatego zdecydowanie warto wybrać najlepsze, z pewnego źródła, aby espresso martini smakowało jak najlepiej.
Na koniec kropka nad “i”, czyli całe ziarenka kawy unoszące się na delikatnej piance, detal bez którego espresso martini nie byłoby espresso martini.
Zaczynajmy! Oto pyszny zimny drink kawowy z alkoholem!
Dodatkowo:
Takie espresso martini sprawi, że przetrwacie nawet najdłuższą noc. Udanego miksowania i dobrej zabawy!
Są miejsca w Warszawie, które zawsze tętnią życiem. Nowy Świat zdecydowanie do nich należy. Właśnie…
Kategoria kaw specialty dojrzewa. Obok rozmów o fermentacjach, odmianach botanicznych i terroir coraz częściej pojawia…
Jak wygląda kontrola jakości w kawie speciality zarówno na początku, jak i na końcu procesu…
Skoro zima tak zawzięcie się nas trzyma, let’s make the most of it. Jeszcze kilka…
Filtry do kawy to mój konik. Pierwszy artykuł, który napisałem na bloga Coffeedesk traktował właśnie…
Gooseneck nie służy do gotowania wody. Służy do tego, żeby w przelewie przestać improwizować i…
Ta strona używa cookies.
Więcej