Każdy, kto chociaż raz zamówił Coffeedeskową paczuchę, zapewne uśmiechnął się na widok naklejki z figlarnym kotem znajdującej się na kartonie. A jeśli jeszcze nie, to najlepsze wciąż przed Wami, a już na pewno najlepsza kawa. Tak czy inaczej, niecodzienną historię kota, który jeździł kurierem, poznacie tutaj. Natomiast ja dla wszystkich przyjaciół czarnego trunku oraz ekipy Coffeedesk przygotowałam przepis na domowe, aromatyczne kruche ciasteczka kawowe w kształcie uroczych kotów. Bo dobra kawa nie jest zła, a z dobrym ciasteczkiem jeszcze lepsza.
Kruche ciasteczka kawowe są przyjemnie chrupiące, delikatnie słodkie, cudownie pachnące kawą i naturalną wanilią. Po prostu pyszne, a przy tym naprawdę proste i szybkie do przygotowania. Należy tylko pamiętać, że kruche ciasto nie lubi ciepła, a tym samym długiego wyrabiania. Dlatego składniki na nasze ciastka z kawą łączymy ekspresem i mam tu na myśli dosłownie prędkość światła. 😉 Staramy się ich nie ogrzewać ciepłem naszych dłoni. Długie wyrabianie najpewniej sprawi, że po upieczeniu ciasteczka do kawy będą zbyt twarde. Ale jeśli zastosujecie się do rady, jestem pewna, że pysznie się upieką. Gotowe kruche ciasteczka kawowe idealnie sprawdzą się do podjadania w ciągu dnia oraz do kubka aromatycznego przelewu z dripa lub Chemxa, czy małego espresso. W końcu dodatkowa porcja kofeiny to zawsze dobry pomysł.
Kruchych ciasteczek kawowych nie będzie bez mąki, masła i słodzika. Jednak sercem tych kociaków i tym, co je wyróżnia, jest kawa. I to ona w głównej mierze decyduje o ich wyjątkowym smaku. Dlatego ważne jest, aby była to kawa wysokiej jakości, świeżo palona i w tym przypadku jak najdrobniej mielona. Dodatkowo do przygotowania ciastek kawowych może się przydać łyżka lub dwie intensywnego espresso z ekspresu lub mocnej kawy z kawiarki, która wszystko poskłada w całość, gdy nie będzie chciało się kleić.
Czekoladowy ogon, czekoladowe łapki, czekoladowy pyszczek. Z kawą najlepiej komponuje się czekolada. Oba te składniki doskonale podkreślają swoje walory. Dlatego ciasteczka kawowe zamoczone w Waszej ulubionej czekoladzie będą smakowały i wyglądały jeszcze lepiej. W takiej wersji, z pewnością nikt im się nie oprze. A kiedy już po nie sięgnie, na jednym, ani dwóch ciasteczkach do kawy się nie skończy. Swoich kotów nawet nie policzyłam, bo niektóre magicznie znikały, zanim zdążyły się zanurzyć w czekoladowej kąpieli. Tak więc, jeżeli lubicie kawowe łakocie, radzę od razu przygotować kruche ciasteczka kawowe według przepisu z podwójnej porcji.
Jedno jest pewne, to najbardziej kawowe koty na świecie. To jak? Zrobicie?
Ciasteczka kawowe:
Polewa:
Niech Wam się dobrze piecze i miłego chrupania kruchych ciasteczek kawowych.
Są miejsca w Warszawie, które zawsze tętnią życiem. Nowy Świat zdecydowanie do nich należy. Właśnie…
Kategoria kaw specialty dojrzewa. Obok rozmów o fermentacjach, odmianach botanicznych i terroir coraz częściej pojawia…
Jak wygląda kontrola jakości w kawie speciality zarówno na początku, jak i na końcu procesu…
Skoro zima tak zawzięcie się nas trzyma, let’s make the most of it. Jeszcze kilka…
Filtry do kawy to mój konik. Pierwszy artykuł, który napisałem na bloga Coffeedesk traktował właśnie…
Gooseneck nie służy do gotowania wody. Służy do tego, żeby w przelewie przestać improwizować i…
Ta strona używa cookies.
Więcej