W dzisiejszych czasach słowo Barista, jak i Barman są mocno nadużywane – nie każdy, kto stoi za barem może być nazwany profesjonalistą. Aby zostać Baristą, Barmanem czy Sommelierem trzeba włożyć wiele pracy, szkolić się i trenować. Praca baristy to nie tylko robienie kawy.
Za barem możemy spotkać dwa typy ludzi – profesjonalistów, którzy dokładnie znają i uwielbiają produkt, z którym pracują. Nieustannie się kształcą, rywalizują, startują w konkursach i rozwijają swoje zdolności sensoryczne i z zakresu profesjonalnej obsługi klienta. Istnieje też druga grupa, która nie wie co za ziarna ma w młynku, nie wie jak działa ekspres, nie odróżnia lagera od aipy, nie widzi różnicy między rieslingiem, a sauvignon blanc. I nie ma się co dziwić – spora część osób pracujących w gastronomii traktuje ten etap przejściowo, jako możliwość dorobienia do studiów, nie wiedząc, z czym wiąże się praca w kawiarni.
Praca baristy to ciężki kawałek chleba. Jest to praca przede wszystkim fizyczna. W Polsce umowa o pracę dla baristy, poza sieciówkami, jest rzadkością. Zarobki baristy wahają się między 8 a 14zł netto za godzinę w zależności od doświadczenia i umiejętności – między innymi dlatego niewiele osób pozostaje w tej branży. Pracując jako barista – zarobki w zestawieniu z zakresem obowiązków mogą wydawać się niesatysfakcjonujące.
Istnieje też druga grupa, która nie wie co za ziarna ma w młynku, nie wie jak działa ekspres, nie odróżnia lagera od aipy, nie widzi różnicy między rieslingiem, a sauvignon blanc.
A kim tak naprawdę jest barista? Według wielu definicji, barista to profesjonalista zajmujący się na co dzień pracą w kawiarni z kawą. W skrócie, jest to taki kawowy sommelier. Barista zna się na rodzajach kawy, potrafi dobrać ziarno i metodę parzenia do gustu gości, buduje zaufanie do marki, umie w prosty i skuteczny sposób opowiadać o kawie.
Wbrew obiegowym opiniom barista nie zaczyna sobie miło dnia od kawki i ciastka zaraz po otwarciu lokalu. Jego zadaniem jest przygotowanie kawiarni na cały dzień sprzedaży. Pomijając oczywisty fakt policzenia i przygotowania kasy, ustawienia młynka i odpowiedniej dozy pod espresso, ma przed sobą mnóstwo innych zadań. Praca baristy obejmuje przyjmowanie dostaw, przygotowanie kubków na wynos, mycie lodówki i witryny oraz wykładanie ciasta. Barista także robi kanapki, uzupełnia lodówki, myje szyby, przygotowuje toaletę, wynosi meble do ogródka, przygotowuje lemoniady i owoce na soki, przygotowuje całą salę, ściera kurze, robi częściową inwentaryzację niektórych produktów, nosi kraty z napojami, zgrzewki mleka i inne ciężkie przedmioty.
Wbrew obiegowym opiniom barista, który wpada rano do kawiarni, nie zaczyna sobie miło dnia od kawki i ciastka.
Zwykle, zanim skończy, barista wita pierwszych gości i zaczyna obsługę. Przyjmuje zamówienia, robi soki, smoothiesy, herbaty, kroi ciasta, znowu robi kanapki i parzy kawę, od razu po sobie sprząta. W między czasie dogląda stanu sali, ogródka i toalety. Wrzuca posty na kawiarnianego facebooka i instagrama, a w wolnych chwilach opieczętowuje lub okleja firmowymi wlepkami kubki na wynos. Fajna praca baristy, prawda?
Znowu przyjmuje i rozpakowuje jakieś dostawy, sprawdza daty ważności, sprawdza temperatury lodówek i uzupełnia wymagane prawem różnego rodzaju papiery. A przez ten cały czas miło konwersuje z gośćmi lokalu, doradza, dobiera kawy i parzy. Z jednej strony praca baristy jest dość monotonna i powtarzalna. Codziennie tak naprawdę wykonuje się te same punkty checklisty, a z drugiej nieobliczalna i pełna wyzwań. To w dostawie brakuje połowy produktów, a to pęknie rura, w największym ruchu padnie młynek, kostkarka wylewa albo wyparzarka przestaje działać.
Wtedy barista zmienia się w Złotą Rączkę. Naprawia wszystko po kolei, cały czas miło zabawiając gości rozmową i odpowiadając na mnóstwo pytań. Ledwie ogarnie swoisty armagedon, staje się na jakiś czas niańką dla dzieciaków, które wielką bandą wpadły do lokalu. Warto je czymś zająć, by pozostali goście w spokoju mogli pić kawę. Przyznacie, że praca baristy nie kojarzy się przeważnie z takimi zadaniami…
Naprawia wszystko po kolei cały czas miło zabawiając gości rozmową, odpowiadając na mnóstwo pytań.
Wieczorem barista myje ekspres. Nie znaczy to, że przeciera go z zewnątrz, tylko czyści się każdą grupę po kolei, myje łyżki, streamery. Porządnie szoruje wszystkie dzbanki do mleka, sprzęty do alternatyw – zmywa kawowe naloty i zacieki. Młynki czyści w środku i na zewnątrz, dwa razy w tygodniu porządnie czyści żarna. Poza ty barista myje cały bar, wszystkie stoliki, odkurza, zamiata, myje toalety i podłogi, uzupełnia zapasy mleka i napojów w lodówce. Wyrzuca śmieci, myje kubły, zmywa naczynia pozostałe po całym dniu, deski do krojenia, noże i inne akcesoria. Czyści w środku zmywarkę, piece, blendery, wyciskarki do cytrusów, liczy kasę, często również wnosi meble z ogródka. W pracy baristy bardzo ważna jest czystość, jakość, powtarzalność, szybkość pracy, doskonała organizacja.
Barista, poza ponadprzeciętną wiedzą z zakresu kawy i metod parzenia powinien być świetnie zorganizowany, energiczny, komunikatywny, uśmiechnięty. Powinien lubić ludzi, umieć ich obserwować i potrafić zadawać odpowiednie pytania. Bycie baristą i praca w kawiarni to tak naprawdę bycie gospodarzem lokalu, jego twarzą i marką.
Codzienne wyzwania, z jakimi wiąże się codzienna praca w kawiarni, i spotkania ze stałymi gośćmi dają niesamowicie dużo radości i satysfakcji. Czasem po całym dniu pracy baristy kręgosłup boli od noszenia ciężkich rzeczy, kostki i stopy puchną, gardło jest zdarte, dłonie są poparzone od steamera i tostera. Do tego palce pocięte, a skóra wysuszona od cafizy, a po wejściu pod prysznic dłuższą chwilę unosi się zapach kawy. Ale wtedy barista czuje, że żyje!
Są miejsca w Warszawie, które zawsze tętnią życiem. Nowy Świat zdecydowanie do nich należy. Właśnie…
Kategoria kaw specialty dojrzewa. Obok rozmów o fermentacjach, odmianach botanicznych i terroir coraz częściej pojawia…
Jak wygląda kontrola jakości w kawie speciality zarówno na początku, jak i na końcu procesu…
Skoro zima tak zawzięcie się nas trzyma, let’s make the most of it. Jeszcze kilka…
Filtry do kawy to mój konik. Pierwszy artykuł, który napisałem na bloga Coffeedesk traktował właśnie…
Gooseneck nie służy do gotowania wody. Służy do tego, żeby w przelewie przestać improwizować i…
Ta strona używa cookies.
Więcej