Latem często zapominamy o ciężkich, pieczonych ciastach i z większą ochotą sięgamy po przyjemnie chłodzące, zimne desery. Dlatego, chcąc zatrzymać lato na dłużej, pokażę Wam dzisiaj jak zrobić panna cottę kawową, czyli włoski specjał prosto z lodówki z pobudzającym, intensywnym aromatem espresso. Idealny do spałaszowania na tarasie lub w ogrodzie, w leniwych promieniach słońca. Oto prosty przepis!
Klasyczna panna cotta to prosty, rozpływający się w ustach deser, który powstaje na bazie słodkiej, tłustej śmietanki z dodatkiem cukru. Jej delikatny smak wzbogaca się rozmaitymi dodatkami, najczęściej wanilią. Zaś sama nazwa “panna cotta” z włoskiego oznacza dosłownie “gotowaną śmietankę” i w skrócie opisuje sposób jego przygotowania, jednak dokładny przepis znajdziecie poniżej. Pamiętajcie tylko, żeby nie przesadzić z substancją żelującą, której należy dodać zaledwie tyle, aby deser trzymał ładny kształt, ale nie stał się zbyt twardy, nieco drgał na talerzu i pozostał kremowy. Panna cottę zazwyczaj serwuje się na talerzu, wyjętą z foremki lub filiżanki do góry dnem, rzadziej w pucharkach lub słoiczkach. Tak czy inaczej, obowiązkowo udekorowaną dużą ilością, najlepiej sezonowych, owoców lub musem owocowym.
W naszej panna cotcie kawowej, obok delikatnej śmietanki, drugim kluczowym składnikiem jest intensywne espresso ze sprzętu ciśnieniowego lub mocna kawa z kawiarki. Czarny napar wzbogaca deser niepowtarzalnym aromatem i sprawia, że smakuje wyjątkowo. W końcu nie od dziś wiadomo, że z kawą wszystko smakuje lepiej. Aby jednak tak było, ziarna muszą być wysokiej jakości, świeżo palone i odpowiednio mielone. Zapewne niejeden koneser czarnego trunku przyzna mi rację, dlatego warto poświęcić im szczególną uwagę. Jeżeli chodzi o profil kawy, doskonale sprawdzą się tutaj zarówno ziarna o wyraźnych, czekoladowych oraz orzechowych nutach, jak i delikatniejszych, owocowych. Aromat kawy oraz subtelną słodycz panna cotty świetnie dopełniają i przełamują lekko kwaskowe maliny i porzeczki, ale spokojnie można je zastąpić truskawkami, wiśniami lub innymi ulubionymi owocami.
Gwarantuję, że intensywnie kawowa wersja panna cotty podana w towarzystwie małego espresso, dobrego przelewu lub zimnego cold brew będzie doskonałą, słodką przyjemnością na co dzień, jak i na wyjątkowe okazje.
A teraz śmietanka w jedną dłoń, espresso w drugą i do dzieła!
Koniecznie wypróbuj nasz przepis na panna cottę kawową, odpręż się i delektuj jej śmietankowo-kawowym smakiem!
Są miejsca w Warszawie, które zawsze tętnią życiem. Nowy Świat zdecydowanie do nich należy. Właśnie…
Kategoria kaw specialty dojrzewa. Obok rozmów o fermentacjach, odmianach botanicznych i terroir coraz częściej pojawia…
Jak wygląda kontrola jakości w kawie speciality zarówno na początku, jak i na końcu procesu…
Skoro zima tak zawzięcie się nas trzyma, let’s make the most of it. Jeszcze kilka…
Filtry do kawy to mój konik. Pierwszy artykuł, który napisałem na bloga Coffeedesk traktował właśnie…
Gooseneck nie służy do gotowania wody. Służy do tego, żeby w przelewie przestać improwizować i…
Ta strona używa cookies.
Więcej