Akcesoria

Kawowe gadżety dla każdego, dużego dziecka!

Mówi się, że mężczyźni dojrzewają do trzeciego roku życia, a potem już tylko rosną. Cóż, czasami na pewno można odnieść takie wrażenie. Jednak są takie momenty, gdy jest to w pełni usprawiedliwione, bo każdy zakochany w kawie chciałby mieć nowe gadżety w swojej magicznej szafeczce ze skarbami.

Aeropress

To co, pobawimy się w doktora…? Wszak Aeropress to taka duża strzykawka, dla dużych dzieci. Robi pyszną kawę, zarówno z ziaren pod metody alternatywne, jak i z tych przeznaczonych do espresso. Do tego idealnie sprawdza się jako kompan w podróży, ze względu na swoją lekkość i odporność na trudne warunki transportu. Kiedyś Piotrek Jeżewski pisał o tym, dlaczego Aeropress jest taki super. A ja wczoraj robiłem nim mus z pomidorów. Też fajnie, prawda?

Fellow Prismo

Kiedy Aeropress nie wystarcza, można go nieco… przedłużyć i wzmocnić? Nakładka Fellow Prismo to takie sprytne urządzenie, które pozwala wycisnąć coś na kształt espresso z Aeropressu. Sporo osób mówi o tym, że wychodzi wtedy kawa podobna do tej przygotowywanej w kawiarce, a jest szybciej i wygodniej. Z resztą, tu możecie sięgnąć po pełny test!

Cafflano Kompact Coffee Maker

Zostając jeszcze przy przenośnych i łatwopakowalnych urządzeniach do parzenia kawy. Może Cafflano Kompact Coffee Maker? To takie składane akcesorium, dające spore możliwości dostosowania smaku kawy pod własne preferencje. Do tego jest bardzo lekkie i niewielkie. W sam raz na letnie eskapady za miasto!

Cafflano Kompresso

A dla fanów espresso, poszukujących alternatywy dla tej esencjonalnej kawy gdzieś w plenerze, polecamy Cafflano Kompresso. To również niewielkie urządzenie i lekkie, łatwe do upchnięcia w plecaku lub torbie. Dzięki specjalnej konstrukcji, wytwarzane jest mocne ciśnienie, które jest w stanie przepchnąć się przez kawę i wycisnąć coś na kształt espresso.

Flair Espresso

Kiedy jednak mamy odrobinę więcej miejsca w walizce i jedziemy, na przykład, na działkę, możemy ze sobą wziąć wyśmienitą zabawkę, robiącą pyszne espresso, gęste i konkretne, bez użycia prądu! Flair Espresso to rodzaj kompaktowego, dźwigniowego ekspresu ciśnieniowego. Wystarczy nabić grupę drobno zmieloną kawą, wlać odpowiednią ilość wody, założyć tłok i nacisnąć dźwignię. Po chwili w filiżance pojawia się bardzo przyjemne espresso. Koniecznie zajrzyjcie do naszego testu tego urządzenia.

Trinity One

Jesteście fanami designu? Zatem Trinity One na pewno przypadnie Wam do gustu. Tej konstrukcji nie można przeoczyć w najnowocześniejszej, gustownej kuchni. Zwraca uwagę, a przy tym robi bardzo smaczną, powtarzalną kawę. Kilka miesięcy temu pisaliśmy o Trinity One na blogu w teście i efekty wyszły dobre!

Handground

A żeby można było w ogóle zmielić kawę, to młynek się przyda. Na przykład Handground. Jest on sporych rozmiarów, ale ma też spory zakres mielenia kawy i niezłą stabilizację żaren. Do tego w CoffeeDesku występuje już w wersji ulepszonej, poprawionej w stosunku do pierwszej wersji – jest spora różnica, na plus. Młynek mieli bardziej równo, co realnie przekłada się na smak parzonej kawy.

 

The Gabi Master A

A to bardzo młoda, ale już legendarna, kawowa zabawka. Niezwykle prosta w obsłudze, bo wystarczy wsypać kawę i wlać wodę. Jednocześnie kawa wychodzi z Gabi przepyszna, słodka, a przy tym łatwo o powtarzalność smaku. Do tego lekka konstrukcja i możliwość złożenia całego zestawu powoduje, że Gabi sprawdzi się zarówno w domu, jak i poza nim, a mniej wprawiona w kawie osoba także opanuje Gabrysię.

Hario Shizuku Slow Drip

Lato, więc upały, czyli przydałaby się także zimna kawa. Z pomocą może przyjść Hario Shizuku Slow Drip. To rozwiązanie japońskiej firmy na kawę, która w ciągu godziny – dwóch, parzy się na zimno, z użyciem zimnej wody bądź lodu. Smak zdecydowanie inny od tego uzyskiwanego przy pomocy prawdziwego parzenia gorącą wodą. Warto spróbować przy tych wiosennych, letnich falach upałów!

 

Marcin Rzońca

Piję kawę. To na pewno. Poza tym, fotografuję, filmuję i jestem operatorem telewizyjnym. Z wykształcenia operator, dziennikarz oraz stosunkowiec międzynarodowy. Samowykształcony z picia kawy. Stworzyłem skromny projekt zwany PopularCoffee Blog. Uwielbiam łączyć wszystkie te życiowe cegiełki, by robić jak najwięcej, spotykać ludzi i śmiać się razem z nimi. A, no i sięgnąłem po SCAE Photography Award 2016 w kategorii "From Bean to Cup: The Process". :)

Disqus Comments Loading...

Recent Posts

Nowa kawiarnia Coffeedesk przy Rondzie de Gaulle’a w Warszawie

Są miejsca w Warszawie, które zawsze tętnią życiem. Nowy Świat zdecydowanie do nich należy. Właśnie…

1 tydzień ago

LOW CAF – nie tylko trend, ale kierunek rozwoju palarni!

Kategoria kaw specialty dojrzewa. Obok rozmów o fermentacjach, odmianach botanicznych i terroir coraz częściej pojawia…

3 tygodnie ago

Dlaczego w kawie warto być control freakiem, czyli o kontroli jakości w wersji specialty

Jak wygląda  kontrola jakości w kawie speciality zarówno na początku, jak i na końcu procesu…

4 tygodnie ago

Crunchy hojicha hot chocolate, czyli zimowy komfort w kubku

Skoro zima tak zawzięcie się nas trzyma, let’s make the most of it. Jeszcze kilka…

1 miesiąc ago

Hario Meteor – recenzja nowych filtrów typu “fast flow”.

Filtry do kawy to mój konik. Pierwszy artykuł, który napisałem na bloga Coffeedesk traktował właśnie…

1 miesiąc ago

Czajniki typu gooseneck – porównanie!

Gooseneck nie służy do gotowania wody. Służy do tego, żeby w przelewie przestać improwizować i…

2 miesiące ago

Ta strona używa cookies.

Więcej