Lifestyle

Fika – co to znaczy? Przepis na kawę po szwedzku

Szwedzi, w świecie kawy, słyną z tego, że piją jej… bardzo dużo (zajrzyjcie TUTAJ)! Długa zima i krótkie dni sprzyjają melancholii i spadkom energii, a doskonałym sposobem na jej podniesienie jest w końcu kawa. Jak kawę piją Szwedzi i czym właściwie jest Fika? Sprawdźmy!

Czas na fikę! Co to znaczy?

 Co to jest fika? Szwedzkie słowo fika często tłumaczone jest jako “przerwa na kawę i ciastko”, jednak dla Szwedów ma nieco szersze znaczenie. Jest ważną częścią ich kultury – konceptem, wręcz stanem umysłu. Dla większości Szwedów nie do pomyślenia jest przeżyć choćby jeden dzień bez fiki. To dla nich czas, który spędzają ze znajomymi czy kolegami z pracy, by wspólnie wypić kawę (lub herbatę, albo nawet jeszcze inny napój) z drobną przekąską. Fika w Szwecji to nie przerwa na kawę przy biurku, ale rytuał, w którym bierze się udział z innymi ludźmi. Dla Szwedów istotne jest, by zrobić sobie przerwę od pracy i umacniać więzi społeczne, co podobno działa również dobrze na współpracę w zespołach – to co, wprowadzamy fikę na polskie salony? 😉 

Skąd pochodzi nazwa “fika”?

Nazwa “fika” pochodzi od XIX-wiecznego słowa oznaczającego kawę – “kaffi”, które po przestawieniu sylab i usunięciu jednego “f” daje nam fikę:

“ka-ffi” -> “ffi-ka” -> “fi-ka”

Fika to zarówno rzeczownik, jak i czasownik, więc można iść na fikę, ale też “fikować” (fikać? 😉 ) ze znajomymi. 

Podczas całej szwedzkiej kawowej historii, która rozpoczęła się w XVII wieku, kawa była kilkakrotnie produktem zakazanym. Rozpoczęło się to od słynnego eksperymentu króla Gustawa III, który chciał za wszelką cenę udowodnić, że kawa jest szkodliwa dla zdrowia. Co zrobił? Rozkazał pić dwóm więźniom-bliźniakom codziennie po trzy dzbanki naparu dziennie – jednemu kawy, a drugiemu herbaty. Niestety wniosków nie zebrano, gdyż lekarze prowadzący eksperyment odeszli przed więźniami, wiemy natomiast, że pijący herbatę zmarł wcześniej – w wieku 83 lat (przypominam, że był to wiek XVIII).

Część Szwedów, jak to zwykle bywa, nie zgadzała się na zakazy nakładane przez króla i musiała znaleźć sekretne słowo zastępujące szwedzką kawę – i tak według legend powstało słowo“kaffi”. 

Gdzie na fikę, czyli kawę po szwedzku?

Fika może odbyć się wszędzie – w pracy, w domu, ale też na mieście – młodzi ludzie w Szwecji lubią swoje “fiki” spędzać w lokalnych, modnych kawiarniach. 

W miejscach pracy fika jest po prostu częścią planu dnia, zazwyczaj poranna fika odbywa się o 9-10, a popołudniowa około 15 i trwa od 10 do 30 minut. Szwedzi zyskują w ten sposób dwie dodatkowe przerwy nazywane fikarast lub fikapaus, a szefowie patrzą krzywo raczej na tych pracowników, którzy podczas fiki zostają przy swoich biurkach.

Fika poza pracą trwa nawet do kilku godzin, są to wtedy zazwyczaj spotkania z przyjaciółmi, ale mogą też przybrać formę, np. randki. 

Szwedzi spędzają na fice 9,5 dnia każdego roku. 

Kiedy fika łączy się z jedzeniem?

Fika nie musi odbywać się wcale w akompaniamencie ciastka (choć tak bywa najczęściej) – ważne, żeby jedzenie konsumowane w trakcie fiki dobrze się prezentowało, było świeże i najlepiej – przygotowane w domu. 

Większość Szwedów łączy jednak kawę z ciastkiem zwanym fikabröd. Do najpopularniejszych należą kanelbullar (cynamonki), chokladbollar (czekoladowe kulki z płatkami owsianymi) oraz herbatniki. 

Podnoszące na duchu rytuały

Zimy w Szwecji są długie i ciemne – taka atmosfera sprzyja zmęczeniu, obniżeniu energii i ogólnemu poczuciu zniechęcenia. Odpowiedzią na to jest m.in. fika, która płynnie łączy się ze stylem życia Szwedów. W ostatnich latach fascynuje nas to, w jaki sposób narody Skandynawii podchodzą do codzienności – duńska filozofia hygge czy jej szwedzka wersja lagom są na to idealnym przykładem. Lagom to poszukiwanie równowagi i harmonii w myśl zasady “w sam raz”. I fika jest jednym z elementów.

I cóż że ze Szwecji?

Ze Szwecji pochodzi także jedna z naszych i Waszych ulubionych palarni – Johan&Nyström. Palarnia istnieje na rynku już ponad 15 lat (od 2004 roku) i powstała z inicjatywy grupy przyjaciół, entuzjastów kawy, którzy chcieli zmienić szwedzkie oblicze tego naparu, stawiając na delikatne, wolniejsze i jasne palenie ziaren

Jedną z Waszych ulubionych kaw z palarnii Johan&Nyström jest Brazil Fortaleza

Założyciele za cel obrali sobie przełamanie anonimowości ziarna oraz dostarczanie produktu wysokiej jakości, który mówi sam za siebie, kiedy trafia do naszych kubków smakowych. Ich sposobem na to, by zawsze znaleźć najwyższej jakości ziarna jest bliska współpraca z farmerami – bez pośredników oraz ciągłe podróże po plantacjach, rozmowy z farmerami i poznawanie ziarna od podszewki. Większość kaw Johan&Nyström to kawy organiczne. Firma działa również na zasadach Fair i Direct Trade czyli uczciwego, bezpośredniego handlu, dbając tym samym o swoich dostawców.

FIKA – szwedzka kawa

Ze Szwecji przybyła do nas także FIKA – kawa wypalana właśnie w palarni Johan&Nyström. Fika to mieszanka arabik, o uniwersalnym (omniroast) stopniu palenia – nadająca się zarówno pod przelewy (dripper V60 czy AeroPress), jak i do parzenia w kawiarce. Smacznie wychodzi zarówno w wersji czarnej, jak i z mlekiem. 

W smaku fika jest słodka, klasyczna, o niskiej, ale balansującej całość kwasowości. Wyczujecie w niej wyraźny posmak kakao i orzecha włoskiego

Sprawdźcie, jak Fikę na naszym YouTube parzy Maciek Duszak:

Marta Tuszyńska

Dla równowagi w zespole Coffeedesku - herbaciana dusza, bo w końcu nie ma złej pory na porządny kubek earl greya! Miłośniczka pięknych zdjęć kawy i... pysznego jedzenia, a do tego kreatywna organizatorka chaosu.

Disqus Comments Loading...
Share
Published by
Marta Tuszyńska

Recent Posts

Nowa kawiarnia Coffeedesk przy Rondzie de Gaulle’a w Warszawie

Są miejsca w Warszawie, które zawsze tętnią życiem. Nowy Świat zdecydowanie do nich należy. Właśnie…

1 tydzień ago

LOW CAF – nie tylko trend, ale kierunek rozwoju palarni!

Kategoria kaw specialty dojrzewa. Obok rozmów o fermentacjach, odmianach botanicznych i terroir coraz częściej pojawia…

3 tygodnie ago

Dlaczego w kawie warto być control freakiem, czyli o kontroli jakości w wersji specialty

Jak wygląda  kontrola jakości w kawie speciality zarówno na początku, jak i na końcu procesu…

4 tygodnie ago

Crunchy hojicha hot chocolate, czyli zimowy komfort w kubku

Skoro zima tak zawzięcie się nas trzyma, let’s make the most of it. Jeszcze kilka…

1 miesiąc ago

Hario Meteor – recenzja nowych filtrów typu “fast flow”.

Filtry do kawy to mój konik. Pierwszy artykuł, który napisałem na bloga Coffeedesk traktował właśnie…

1 miesiąc ago

Czajniki typu gooseneck – porównanie!

Gooseneck nie służy do gotowania wody. Służy do tego, żeby w przelewie przestać improwizować i…

2 miesiące ago

Ta strona używa cookies.

Więcej