Nie wiem, jak Wy, ale ja każdej wiosny przechodzę ten sam proces – pierwsze słoneczne dni i już myślami jestem w lipcu, spędzając ciepłe wieczory w ogródku ulubionego lokalu, z przyjaciółmi i czule ściskając w dłoni szklankę espresso tonic…
Pierwszy łyk tego bezalkoholowego drinka dokonał zamachu na mój kawowy puryzm, który zastąpiła ciekawość – kiedy mamy już dobre ziarna, co do nich dodać, żeby osiągnąć smakową synergię? Wybrałam się zatem do osób, które zawodowo mieszają i eksperymentują – barmanów. Każdego poprosiłam o wskazanie najciekawszego drinka na bazie kawy i alkoholu, który zdarzyło im się wypić lub przygotować w pracy. Niektóre są zupełnie wyjątkowe i powstały przypadkiem, inne w różnych wersjach pojawiają się od dawna na zawodach branżowych – ze względu na specyficzny, bezkompromisowy aromat kawa jest składnikiem, po który barmani chętnie i często sięgają, wymyślając nowe napoje kawowe z alkoholem i lodem.
Zakładam, że niewiele osób ma w domu shaker i każdy ze wspomnianych trunków, ale naszym celem niekoniecznie jest odtworzenie wszystkich przepisów na kawę z alkoholem, a raczej szukanie inspiracji i otwartość na nowe smaki. Może ktoś w ukochanym cocktail barze przygotuje coś na bazie koktajlu, który wpadł Ci w oko? Dobry barman, tak jak barista, jest zafascynowany swoim fachem i z ochotą dzieli się wiedzą o drinkach na bazie kawy z alkoholem. Jako weteranka branży gastro uwielbiam zadawać mnóstwo pytań osobom, które są ekspertami w dziedzinie, o której ja sama nie wiem zbyt dużo – dzięki temu często udaje mi się próbować nowości spoza menu i koktajli, które ktoś szlifuje na zawody. Odwagi – jak mówią Anglicy, “don’t ask, don’t get”!
Jeśli nie jesteś fanem drinków z procentem, bez obaw – możesz nadal zrobić użytek z poniższych przepisów 🙂 Wystarczy, że rozumiesz, jaką rolę pełni dany składnik – na przykład zbalansowanie pozostałych kwasowością lub przełamanie goryczy – by następnie do woli kombinować z bezalkoholowymi alternatywami.
Ja zdecydowanie zaliczam się do grona miłośników koktajli – przede wszystkim ze względu na kreatywność, która ujawnia się w zaskakujących metodach i niebanalnych połączeniach kawy z alkoholem. Nigdy nie zapomnę drinka inspirowanego… pizzą, autorstwa barmanów z baru Science and Industry z Manchesteru – jednym ze składników był gin, w którym maczano mozarellę!
Zasady – zwłaszcza w branży gastro – są po to, żeby je łamać; dlatego filozofię “kawa czarna, bez mleka, bez cukru” na chwilę zostawmy za drzwiami i sprawdźmy, co możemy zmajstrować, dodając do niej procenty. Jaki alkohol połączyć z kawą? Lepiej sprawdzi się kawa z rumem czy kawa z wódką? Oto kilka propozycji. Shakery w dłoń!
Pierwszy alkoholowy drink z kawą na liście to koktajl, który w różnych wersjach towarzyszył mi przez całe lato. Dobra wiadomość jest taka, że możemy bez problemu pominąć rum i w ten sposób otrzymać niecodzienną wersję espresso tonic – warto zainwestować w dobry tonik oraz poeksperymentować z różnymi bittersami i ziarnami: na przykład brzoskwiniowy + szot z Etiopii np.: Wolichu Wachu od Fjord.
Na dobrym espresso możecie zrobić też przepyszne espresso martini!
Każdy barista zna ten scenariusz: koniec zmiany, a my zostaliśmy z termosem pełnym przelewu, który szkoda wylewać. Młodzi gniewni spróbują w imię oszczędności wypić resztki, co wprowadzi ich w stan lekkiego kofeinowego zamroczenia, a następnie wyczerpania, najprawdopodobniej tuż przed poranną zmianą. Ci bardziej doświadczeni z rezygnacją spiszą kawę na straty.
Pewnego dnia zaniosłam do zaprzyjaźnionego baru pozostałości przelewu, który zdążył już dawno ostygnąć, i postawiłam przed znajomym barmanem z pytaniem: co możemy przygotować z takiej kawy, by maksymalnie wydobyć jej smak i wykorzystać produkt, który zwykle jest spisywany na straty? Gawędząc ze mną, mieszał, pichcił i próbował, aż w końcu postawił przede mną pyszną mieszankę kawy i alkoholu: legendarnego Old Fashioned w wersji… bulletproof. Oryginalny przepis wykorzystał whiskey poddaną procesowi butter wash, czyli aromatyzowaniu alkoholu tłuszczem – w tym przypadku masłem. Możemy jednak w wersji polowej po prostu bardzo, bardzo dokładnie zmieszać płynne masło z resztą składników na kawę z alkoholem. Najlepiej sprawdzą się tu ziarna o orzechowo-kakaowych nutach, ale jeśli jesteś miłośnikiem owocowych aromatów, nic straconego – każda kawa oferuje nieco inny profil i może wbrew oczekiwaniom okazać się strzałem w dziesiątkę.
W poszukiwaniu inspiracji na kawę i alkohol, razem z jednym z zapytanych barmanów zajrzałam do menu prestiżowego nowojorskiego cocktail baru, znanego z ekscentrycznych (i mistrzowskich) kombinacji – The Dead Rabbit. Bingo! Postanowiliśmy odtworzyć ich koktajl o uroczej nazwie “Small Change”. Bogactwo składników wynosi go na szczyty dekadencji, ale każdy zna swoje miejsce i nie wybiega przed szereg; sztuka polega na umiejętnym połączeniu kilku rodzajów goryczy: whiskey, piwa, kawy i bittersa.
Ten koktajl z kawy i alkoholu to wyższa szkoła jazdy, dlatego nie przejmujcie się jego wierną rekonstrukcją. Zamiast tego spójrzcie na te składniki, do których macie dostęp, a także logikę ukrytą za każdym z nich – jaką rolę w drinku pełni słodycz kokosa, kwasowość wiśni i sody, gorycz alkoholu i kawy? Następnie potraktujcie je jako twórczy impuls i bez skrępowania żonglujcie różnymi smakami. Spójrzcie na cały proces przygotowywania kawy z rumem z przymrużeniem oka, nie oczekując nawet, że zakończy się sukcesem – najważniejsza jest dobra zabawa 🙂
Skoro jesteśmy już przy irlandzkiej whiskey, pamiętacie nasz przepis na Irish Coffee?
Kończymy nasz zestaw przepisem na kawę z alkoholem, który wymaga jedynie trzech składników. To jednak dopiero początek! Prostota tego napoju kawowego z alkoholem i lodem jest olbrzymim atutem, dzięki niej bowiem uwaga skupia się na detalach. Tutaj bardziej niż kiedykolwiek liczy się jakość produktów, dlatego zainwestujcie w dobry tonik – najlepiej sprawdzony i ceniony wśród barmanów Fentimans – oraz kawę.
Wybrane ziarna wykorzystamy do infuzowania likieru na bazie gorzkiej pomarańczy – po prostu wrzuć około 100g ziaren w całości do 200g alkoholu i zostaw na kilkanaście godzin w lodówce, a następnie przefiltruj. Ważna wskazówka – aromat kawy będzie nabierał intensywności nawet po usunięciu ziaren, dlatego w razie wątpliwości lepiej skrócić, niż wydłużyć proces infuzji.
Mając już opanowaną technikę, możemy do woli eksperymentować w łączeniu kawy z alkoholem – Etiopia Guji z tonikiem z bzu? Albo kawa z różaną lemoniadą? Możliwości są niewyczerpane!
Są miejsca w Warszawie, które zawsze tętnią życiem. Nowy Świat zdecydowanie do nich należy. Właśnie…
Kategoria kaw specialty dojrzewa. Obok rozmów o fermentacjach, odmianach botanicznych i terroir coraz częściej pojawia…
Jak wygląda kontrola jakości w kawie speciality zarówno na początku, jak i na końcu procesu…
Skoro zima tak zawzięcie się nas trzyma, let’s make the most of it. Jeszcze kilka…
Filtry do kawy to mój konik. Pierwszy artykuł, który napisałem na bloga Coffeedesk traktował właśnie…
Gooseneck nie służy do gotowania wody. Służy do tego, żeby w przelewie przestać improwizować i…
Ta strona używa cookies.
Więcej