Palenie kawy. To ich praca i pasja. Wyszukaj w googlach hasło Sławomir Sulej. Byliby tego pana idealnymi pracownikami, gdyż w przeciwieństwie do baristów trudno sklejać z nimi codziennie piąteczki i urządzać sobie pogaduszki w przerwie na papierosa. Mniej dostępni, tajemniczy, pochłonięci bez mała wymagającą pracą, jaką jest wypalanie najlepszych kaw na świecie. Udało mi się wyciągnąć niektórych z nich zza pieca. Wytrzepani z popiołu, wyszorowani z sadzy zmienili materiałowe ogrodniczki i połatane flanelowe koszule na piątkowy casual i zgodzili się odpowiedzieć na zestaw pytań.
Jest naprawdę spora szansa, iż w Twojej filiżance, czy to w domu, czy w kawiarni, ląduje napar z ziaren palonych przez jednego (a może i kilku) z nich. Przed Państwem siedmiu roasterów ze znanych, topowych palarni, którzy zechcieli podzielić się cząstkami swojej osobowości!
Przez parę lat pracował w wielu warszawskich kawiarniach, między innymi Relax Cafe Bar, Kawki na Stawki czy Ministerstwo Kawy. Zgłębiał fach baristy oraz poznał, jak sam przyznaje, wielu wspaniałych ludzi. Obecnie w warszawskim Coffeelabie, od ponad dwóch lat. Od niecałego roku pełni obowiązki head roastera.
Piotr Jeżewski: Jak doszło do tego, że zostałeś roasterem? Czy był to zamierzony cel, czy może nigdy wcześniej tego nie planowałeś?
Wojtek Rzytki: Od zawsze chciałem pracować w palarni. Gotowy byłem nawet zamiatać podłogi byleby tylko pracować blisko kawy. W moim przypadku było to kolejne stanowisko, gdzie chciałem się sprawdzić.
PJ: Czy palisz papierosy?
WR: Nie. Tak naprawdę bardzo przeszkadza mi zapach dymu i nie lubię jak ktoś pali koło mnie.
PJ: Jaki jest Twój ulubiony kawowy origin? Do palenia i do picia.
WR: Bardzo lubię kawy z Kenii. Zabrzmi to dziwnie, ale ostatnio polubiłem też w smaku kawy bezkofeinowe. Dobrze zrobiona bezkofeinowa Etiopia smakuje jak dobre piwo.
PJ: Jaki jest Twój ulubiony rodzaj humoru? (przykłady mile widziane!)
WR: Trudne pytanie, ale chyba lekko czarny, ale też tak zwane suchary, na przykład:
– Co robią lekarze w kuchni? – Leczo
PJ: Czy masz idola, czy kimś się inspirujesz jeśli chodzi palenie kawy, o pracę oraz jego styl?
WR: Nie, nie mam nikogo takiego. Uważam, że każdy roaster ma swój styl palenia, tak samo jak barista robienia kawy.
PJ: Jaka jest Twoja ulubiona palarnia, oprócz tej w której pracujesz?
WR: Myślę, że jest to Koppi.
PJ: Czy jest coś, czego nie lubisz w pracy roastera?
WR: Jedyną rzeczą, której nie lubię to fakt, iż jest to po części praca fizyczna.
PJ: Gdybyś musiał zdecydować – od jutra na zawsze z powierzchni Ziemi znika albo espresso, albo kawy z filtra. Co wybierasz?
WR: Chyba wybrałbym espresso. Chociaż pewnie narażę się innym taką opinią. Każdego dnia pije kawę z filtra i ciężko byłoby bez niej.
PJ: Obok kawy, najbardziej fascynujesz się sensoryką…
WR: Piwa. Piwo jest do pewnego stopnia podobne do kawy.
Znana postać na polskiej, ale też zagranicznej scenie kawowej. Swoją karierę palacza zaczynał w słynnej, berlińskiej Bonanzie. W tym momencie kończy konsultacyjny projekt dla japońskiej %Arabica. Znany ze swojej serdeczności, pasji, zaangażowania, miłości do szybkozłączek i pomp oraz szybkiej jazdy na rowerze kolarskim po mieście.
PJ: Jak doszło do tego, że zostałeś roasterem? Czy był to zamierzony cel, czy może nigdy wcześniej tego nie planowałeś?
Damian Durda: Chemia i biologia nigdy nie były moją mocną stroną, jednak zawsze interesował mnie temat palenia kawy i chciałem go zgłębiać. Uwielbiam ten charakterystyczny zapach oraz to, w jaki sposób zmienia się kolor ziarna. Chcę dotykać wszystkiego, co związane z kawą – najbardziej ziemi , na której rośnie. Palenie kawy jest ogniwem, które mnie do tego przybliża.
PJ: Czy palisz papierosy?
DD: Nie.
PJ: Jaki jest Twój ulubiony kawowy origin? Do palenia i do picia.
DD: Do palenia Honduras. Do picia Kenia i Kolumbia.
PJ: Jaki jest Twój ulubiony rodzaj humoru? (przykłady mile widziane!)
DD: Szorstki, suchy humor i żarty o twojej starej.
PJ: Czy masz idola, czy kimś się inspirujesz jeśli chodzi o pracę oraz styl palenia kawy?
DD: Audun Sorbotten, Scott Rao, Bjornar Hafslund, Ryan O’Donovan, Tim Wendelboe, Willie Yliluoma, Mans Akne, Mike Piccolo, Per Nordby, Zoltan Kis, Charles Nystrand, Christian Gullbrandsson, Błażej Stempin.
PJ: Jaka jest Twoja ulubiona palarnia, oprócz tej w której pracujesz?
DD: Verve Coffee, Counter Culture, Tim Wendelboe, Audun Coffee, Koppi, 49th Parallel, Solberg &Hansen, Heart, Coffee Collective, Kaffa Oslo, Friedhats.
PJ: Czy jest coś, czego nie lubisz w pracy roastera?
DD: Hałas, przypadkowi ludzie w palarni i zmiany pogody.
PJ: Gdybyś musiał zdecydować – od jutra na zawsze z powierzchni Ziemi znika albo espresso, albo kawy z filtra. Co wybierasz?
DD: Espresso.
PJ: Obok kawy, najbardziej fascynujesz się sensoryką…
DD: Miodów.
Kolejny doświadczony kawowy wypijacz. Dwukrotny Mistrz Polski Cup Tasting, ćwierćfinalista Mistrzostw Świata w tej samej dyscyplinie. Przez długi czas head barista mokotowskiego Relaksu. Obecnie head roaster w Czarnej Fali – warszawskiej mikropalarni stworzonej z połączenia sił Filtrów i Emesenu. Mikołaj znany jest ze swej czarującej enigmatyczności, a sam o sobie mówi tak: Palę kawę na bocianim gnieździe na Wyględowie. Całuski.
PJ: Jak doszło do tego, że zostałeś roasterem? Czy był to zamierzony cel, czy może nigdy wcześniej tego nie planowałeś?
Mikołaj Panasik: To siedzi we mnie od samego początku. Zaraz po tym jak przestałem marzyć o zostaniu strażakiem, chciałem być roasterem.
PJ: Czy palisz papierosy?
MP: Nie.
PJ: Jaki jest Twój ulubiony kawowy origin? Do palenia i do picia.
MP: Najwięcej frajdy do tej pory sprawia mi Peru.
PJ: Jaki jest Twój ulubiony rodzaj humoru? (przykłady mile widziane!)
MP: lol
PJ:Czy masz idola, czy kimś się inspirujesz jeśli chodzi o pracę oraz styl palenia kawy?
MP: Każdy roaster ma w sobie cechę, wiedzę, umiejętność które są inspirujące i warte przełożenia na swoją pracę. Ale cenię sobie najbardziej kraft kolegów z zachodu i szacunek do pracy kolegów z północy.
PJ: Jaka jest Twoja ulubiona palarnia, oprócz tej w której pracujesz?
MP: Taka, która dopiero powstaje na Śląsku.
PJ: Czy jest coś, czego nie lubisz w pracy roastera?
MP: Koniec gazu w butli.
PJ: Gdybyś musiał zdecydować – od jutra na zawsze z powierzchni Ziemi znika albo espresso, albo kawy z filtra. Co wybierasz?
MP: Nie chcę żyć w takim świecie.
PJ: Obok kawy, najbardziej fascynujesz się sensoryką…
MP: …w ogóle.
Używając absolutnie niepejoratywnej nomenklatury z tegorocznego Brewers Cup – dinozaur kawowy. Przez wiele lat barista, menedżer kawiarni. Następnie head roaster Coffeelabu. Niecały rok temu, w letnim okienku transferowym, przeszedł do Javy i tam pali kawę.
PJ: Jak doszło do tego, że zostałeś roasterem? Czy był to zamierzony cel, czy może nigdy wcześniej tego nie planowałeś?
Rafał Kaniewski: Było to moim celem, ale jak wiele rzeczy w życiu – przyszło niespodziewanie.
PJ: Czy palisz papierosy?
RK: Nie.
PJ: Jaki jest Twój ulubiony kawowy origin? Do palenia i do picia.
RK: Ogólnie mówiąc Afryka, ale jeżeli mam odpowiedzieć konkretnie, to skłaniam się ku Kenii! Do palenia i picia 🙂
PJ: Jaki jest Twój ulubiony rodzaj humoru? (przykłady mile widziane)
RK: Nie mam w ogóle poczucia humoru.
PJ: Czy masz idola, czy kimś się inspirujesz jeśli chodzi o pracę oraz styl palenia kawy?
RK: Stephen Morissey, jeżeli chodzi o bycie baristą. Joanna Alm, jeżeli chodzi o palenie kawy.
PJ: Jaka jest Twoja ulubiona palarnia, oprócz tej w której pracujesz?
RK: Drop Coffee! Z polskich – Coffee Proficiency.
PJ: Czy jest coś, czego nie lubisz w pracy roastera?
RK: Jak jest mało pracy dla roastera.
PJ: Gdybyś musiał zdecydować – od jutra na zawsze z powierzchni Ziemi znika albo espresso, albo kawy z filtra. Co wybierasz?
RK: Espresso! Bez wątpienia moim faworytem są dripy.
PJ: Obok kawy, najbardziej fascynujesz się sensoryką…
RK: Wina.
Audun pali kawę od 11 lat. Większość swego doświadczenia zdobył pracując w jednej z najbardziej znanych palarni specialty na świecie – Solberg&Hansen w Oslo. Autor zwycięskich profili podczas prestiżowego konkursu Nordic Roaster w 2011 oraz 2012 roku. Mistrz Świata Roasterów 2015. Obecnie prowadzi własny biznes. Audun Coffee to mikropalarnia specialty, mieszcząca się w Bydgoszczy, gdzie Norweg mieszka z żoną i dziećmi.
PJ: Jak doszło do tego, że zostałeś roasterem? Czy był to zamierzony cel, czy może nigdy wcześniej tego nie planowałeś?
AS: Z wykształcenia jestem chemikiem. Mam parę lat doświadczenia badawczego w tej dziedzinie, ale w pewnym momencie poczułem, że to nie jest to, co naprawdę mnie interesuje. Pierwszy raz zetknąłem się świadomie z kawą kiedy miałem 27 lat, podczas studiów w Bergen. Kawa serwowana w tamtejszym Dromedar Kaffebar robiła mi dobrze! Zostałem home baristą. W 2004 roku pojechałem do Triestu i patrzyłem jak Tim Wendelboe zostaje Mistrzem Świata Baristów. Kiedy pieniądze zarobione dzięki badaniom zaczęły się kończyć, zdecydowałem, że zacznę pracować w kawie. Miałem szczęście dostać pracę w Solberg&Hansen i w 2006 roku zostałem roasterem.
PJ: Czy palisz papierosy?
AS: Nie.
PJ: Jaki jest Twój ulubiony kawowy origin? Do palenia i do picia.
AS: Jeśli naprawdę musze wybrać tylko jeden – Honduras.
PJ: Jaki jest Twój ulubiony rodzaj humoru? (przykłady mile widziane!)
AS: Sądzę, że brytyjski rodzaj humoru jest moim ulubionym.
PJ: Czy masz idola, czy kimś się inspirujesz jeśli chodzi o pracę oraz styl palenia kawy?
AS: Nie mam nikogo, kogo nazwałbym moim bożyszczem. Jednak jest parę osób, których zawsze z chęcią słucham, kiedy mówią coś o kawie: Tim Wendelboe, James Hoffmann, Peter Giuliano, Trish Rothgeb.
PJ: Jaka jest Twoja ulubiona palarnia, oprócz tej w której pracujesz?
AS: Dzięki ślepym cuppingom, które często praktykuję – Da Matteo z Göteborga. Ale lubię też selekcję oraz styl Tima, Five Elephant oraz Solberg&Hansen.
PJ: Czy jest coś, czego nie lubisz w pracy roastera?
AS: Hmm… raczej nie. Rzecz jasna nie istnieje coś takiego jak perfekcyjna praca, bez najmniejszych wad. Jednak palenie kawy to naprawdę świetna robota! Tak naprawdę sprawia mi przyjemność nawet serwisowanie pieca i czyszczenie rur.
PJ: Gdybyś musiał zdecydować – od jutra na zawsze z powierzchni Ziemi znika albo espresso, albo kawy z filtra. Co wybierasz?
AS: Haha! Mógłbym żyć spokojnie i bez większego żalu bez espresso.
PJ: Obok kawy, najbardziej fascynujesz się sensoryką…
AS: Leżakowanych alkoholi: rum, calvados, whisky.
Wojtek zaczynał pracę z kawą w warszawskim Ministerstwie Kawy, kiedy head baristą tej kawiarni był Sławek Saran. Po pewnym czasie, dbając o ciągły rozwój, osiedlił się w Berlinie i zaczął pracować dla The Barn. Kolejny etap jego zawodowej podróży to właśnie roasting, który praktykuje w popularnej palarni Five Elephant. Tata i mąż, potem kawa – tak mówi o sobie. W międzyczasie został drugim vice-Mistrzem Polski Baristów 2017.
PJ: Jak doszło do tego, że zostałeś roasterem? Czy był to zamierzony cel, czy może nigdy wcześniej tego nie planowałeś?
WB: Rozglądałem się za pracą w Berlinie, w której mógłbym się dalej rozwijać. Nie chciałem więcej pracować za barem. Dwa lata spędziłem w The Barn, gdzie robiłem również szkolenia oraz zajmowałem się serwisowaniem sprzętów – zaczynając od systemów wodnych, poprzez ekspresy, kończąc na piecu.
Jedynym słusznym kierunkiem wydawała mi się praca w innej palarni. Dowiedziałem się, że potrzebują kogoś w Five Elephant i dostałem tam pracę. Zacząłem się uczyć palenia w szybkim tempie, gdyż okazało się, że po 3-4 miesiącach będę jedynym roasterem. Na początku trochę się stresowałem, ale patrząc na to z perspektywy, dało mi to dużą wolność w znalezieniu swojego smaku i stylu palenia.
Z drugiej strony jestem świadom długiej drogi, która jest przede mną. Jestem bardzo otwarty na krytykę. W zasadzie z każdym paleniem staram się coś doszlifować.
PJ: Czy palisz papierosy?
WB: Nie, nie palę.
PJ: Jaki jest Twój ulubiony kawowy origin? Do palenia i do picia.
WB: Nie czuję się na tyle doświadczony, by swobodnie odpowiedzieć. Wydaje mi się, że umiem wydobyć z Kenii to, co lubię w nich najbardziej. A pić najbardziej lubię Etiopie.
PJ: Jaki jest Twój ulubiony rodzaj humoru? (przykłady mile widziane)
WB: Lubię głupkowaty humor, którego przykładów nie będę przytaczać, gdyż większość czytelników uznałaby mnie po prostu za prostaka.
PJ: Czy masz idola, czy kimś się inspirujesz jeśli chodzi o pracę oraz styl palenia kawy?
WB: Nie pracowałem z wieloma roasterami, więc trudno mi stwierdzić. Jeśli chodzi o styl palenia, staram się oceniać cały wachlarz oferty danej palarni, nie 2 czy 3 najlepsze ich kawy. Ważne jest dla mnie również w jaki sposób palarnie kupują zielone ziarno. Czy interesuje ich tylko dziś, czy patrzą w przyszłość. Lubię wiele palarni za różne rzeczy, staram się mieszać te dobre cechy i połączyć je w nasz własny styl.
PJ: Jaka jest Twoja ulubiona palarnia, oprócz tej w której pracujesz?
WB: Jest ich wiele, ale chyba najbardziej lubię Koppi. To od nich staram się otrzymywać regularny feedback.
PJ: Czy jest coś, czego nie lubisz w pracy roastera?
WB: Oczywiście. Jest ona brudna. Zawsze po pracy myślę tylko o tym, żeby się umyć i przebrać.
PJ: Gdybyś musiał zdecydować – od jutra na zawsze z powierzchni Ziemi znika albo espresso, albo kawy z filtra. Co wybierasz?
WB: Wolę bardzo dobre espresso, niż bardzo dobry filtr. Ale o to pierwsze trudniej. Espresso – wybieram cię.
PJ: Obok kawy, najbardziej fascynujesz się sensoryką…
WB: Piwa.
Błażej to wychowanek warszawskich Filtrów. Następnie kawowy globtrotter – wyemigrował do Anglii, gdzie pracował dla londyńskiej Kaffeine. Potem przyszedł czas na Berlin i roasting w The Barn. Niecały rok temu podążył na północ. Pracuje w innym kraju, a w innym mieszka, odbywając regularne podróże z Kopenhagi do Helsinborga lub Malmo. Tam oferuje swoje usługi dla jednej z najbardziej znanych palarni w Europie – Koppi.
PJ: Jak doszło do tego, że zostałeś roasterem? Czy był to zamierzony cel, czy może nigdy wcześniej tego nie planowałeś?
Błażej Stempin: Zamierzony cel – ok. 6 lat temu. Realizacja udała się 3 lata temu.
PJ: Czy palisz papierosy?
BS: Nie.
PJ: Jaki jest Twój ulubiony kawowy origin? Do palenia i do picia.
BS: Do palenia Kenia, do picia Boliwia, której nie miałem jeszcze okazji palić.
PJ: Jaki jest Twój ulubiony rodzaj humoru? (przykłady mile widziane!)
BS: ‘’Cześć! Nazywam się Miłosz i dziś opowiem wam dlaczego aeropress jest rozczarowujący. Bo Chemex jest lepszy. [pauza] To żart.’’
Miłosz Strojkowski – Mistrzostwa Polski Brewers Cup 2013.
PJ: Czy masz idola, czy kimś się inspirujesz jeśli chodzi o pracę oraz styl palenia kawy?
BS: Podoba mi się styl i kierunek, w jakim idzie Heart z Portland.
PJ: Jaka jest Twoja ulubiona palarnia, oprócz tej w której pracujesz?
BS: Jak wyżej
PJ: Czy jest coś, czego nie lubisz w pracy roastera?
BS: Czekania na opóźnione dostawy zielonego ziarna.
PJ: Gdybyś musiał zdecydować – od jutra na zawsze z powierzchni Ziemi znika albo espresso, albo kawy z filtra. Co wybierasz?
BS: Espresso znika.
PJ: Obok kawy, najbardziej fascynujesz się sensoryką…
BS: Wina, piwa spontanicznej fermentacji, chleba, sezonowych warzyw i owoców, ziół.
Jeśli Earl Grey kojarzy Ci się wyłącznie z szybką, nudną herbatą wypitą do ciastka po…
Są miejsca w Warszawie, które zawsze tętnią życiem. Nowy Świat zdecydowanie do nich należy. Właśnie…
Kategoria kaw specialty dojrzewa. Obok rozmów o fermentacjach, odmianach botanicznych i terroir coraz częściej pojawia…
Jak wygląda kontrola jakości w kawie speciality zarówno na początku, jak i na końcu procesu…
Skoro zima tak zawzięcie się nas trzyma, let’s make the most of it. Jeszcze kilka…
Filtry do kawy to mój konik. Pierwszy artykuł, który napisałem na bloga Coffeedesk traktował właśnie…
Ta strona używa cookies.
Więcej