Przelew Miesiąca w listopadzie przybywa z Berlina. Szlachetnie szmaragdowo – białe opakowanie skrywa mnóstwo dostojnej słodyczy prosto z Hondurasu. Poddani Karmelowego Niuansu oraz Piewcy Orzecha mogą śmiało bić jej pokłony. Ale i Owocowi Wierzący mogą odprawiać przy niej czary.

Honduras Danni Moreno z berlińskiej palarni Populus Coffee to listopadowy Przelew Miesiąca. Swoją drogą, ciekawe czym sugerowali się przy wyborze nazwy… Czyżby pewnym polskim, kawowym blogiem…? Kawy z tego regionu świata często charakteryzują się bardzo wysoką słodyczą i nie inaczej jest w tym przypadku. Nim jednak przejdziemy do tegomiesięcznego ubóstwiania, pierw kilka detali technicznych.

Kraj: Honduras / Santa Barbara / El Cedral
Farma/Producent: Danni Moreno, farma La Sierra
Wysokość upraw: 1550 m n. p. m.
Odmiana: Pacas
Obróbka: Myta (washed)

przelew miesiąca listopad

fot. Jakub Jakubicki

Karmel, orzechy, owoce

Bardzo cenię kawy wysokiej jakości z Hondurasu. Niemal zawsze oferują przyjemną słodycz, czyste smaki i ciekawe efekty niezależnie od metody parzenia. Nie inaczej jest w przypadku kawy z Populus Coffee. Zapach z paczki od razu kojarzy się z orzechami laskowymi i karmelem. Jest dużo słodkich nut, rozgrzewających w te listopadowe, ponure dni.

Po zmieleniu zapach staje się bardzo intensywny, dochodzą nuty czerwonych owoców i nadal jest dużo, dużo karmelowej słodyczy. Choć palarnia opisuje profil kawy jako zielone jabłko, dojrzałe owoce leśne oraz owoce tropikalne. Ja mam jednoznaczne skojarzenia ze słodkim karmelem, ale faktycznie, kwaskowatość może pasować także do słodkich owoców leśnych. Tak czy inaczej, jest pysznie!

przelew miesiąca listopad coffeedesk

fot. Jakub Jakubicki

Chemex i The Gabi

Honduras Danni Moreno to kawa bardzo czysta w smaku, delikatna, słodka i lekka. Dlatego najlepiej sprawdziła się w chemeksie oraz zaparzaczu The Gabi Master A. Chemex bardzo podkreślił czysty charakter ziaren Populusa, podbijając nuty orzechowe oraz karmelowe. W efekcie w filiżance było bardzo słodko i w błyskawicznym tempie jej zawartość znikała. Natomiast Gabi to zdecydowanie podkręcenie przyjemnych nut czerwonych owoców, takich jak dojrzałe maliny czy czerwone jagody. Jednocześnie nie zgubiły się nigdzie elementy karmelowo – orzechowe, które ładnie otuliły owocowy charakter kawy.

W Gabi najciekawsze efekty udało mi się uzyskać z tym przepisem:

19 g kawy, mielonej podobnie jak do dripa, 320g filtrowanej wody o temperaturze około 95 st. C i czas parzenia w okolicy 3:30-3:45. Woda do dozownika Gabi była wlewana na dwa razy – pierw 150ml a następnie 170, gdy pierwsza część przelała się do drugiej komory. 

Niemniej, dobre efekty będą także w klasycznym dripie V60, gdzie nadal panuje bardzo przyjemny balans między karmelową słodyczą, a nutami owocowymi.

Zdecydowanie dobra odmiana po klasycznych Keniach i Etiopiach!

 

Zamów Teraz!