Maja Pruszyńska jest twórczynią internetową znaną jako @niesamowitamaja. Chociaż czas na kawę bywa u niej ostatnio dość ograniczony ze względu na rolę mamy, to woli nie wypić żadnej, niż wypić niedobrą. Nie wyobraża sobie dnia bez kubka termicznego, cold brew to jej paliwo, a w podróż nie rusza się bez drip bagów.
Jaką kawę pijesz w domu?
Przelew! Im bardziej kwiatowy albo owocowy, tym lepiej, generalnie dla mnie w kawie ma być wesoło. Latem w pogotowiu mam zawsze cold brew – mogę po nie sięgnąć w każdym momencie i wiem, że mi nie wystygnie!
A w jakim miejscu domu najczęściej zasiadasz z kawą?
Wszędzie, gdzie akurat uda się na chwilę przysiąść, natomiast mamy taki mały rytuał codzienny, że siedzimy rano na kuchennym parapecie z mężem i dzieckiem. To taki moment dnia, który jest kotwicą. Staramy się wstać przed małą i mieć chwilę dla siebie i siedzimy razem na oknie rozmawiając, potem Lili się budzi i często do nas dołącza. Parzymy cały dzbanek przelewu w Moccamasterze, który czasami nie wystarcza na naszą dwójkę, a bywa też tak, że coś zostaje, wlewam to wtedy do kubka termicznego i ta poranna kawa towarzyszy mi w ciągu dnia.
W czym pijesz kawę?
W ulubionym kubku z TO Ceramics. Kupiłam parę lat temu na Targach Rzeczy Ładnych dwie sztuki, chciałam, żebyśmy z Szymonem mieli podobne kubki, w tym samym stylu, ale nie takie same. Mają różne kolory, minimalnie inną grubość ścianek, ale widać, że są razem. No i moim drugim najczęściej używanym kubkiem jest ten z Fellow z dzióbkiem do picia. Ze wszystkich kubków termicznych, które miałam, to jest mój ulubiony. Dobrze trzyma ciepło, a ze względu na ten dzióbek, wrażenie podczas używania jest bardziej zbliżone do picia kawy z kubka.
Co można znaleźć w Twoim kąciku kawowym?
W samym sercu czerwony Moccamaster, obok młynek Ode 2 od Fellow. Lata całe używałam Moccamastera, nie inwestując w młynek, mieliłam całe opakowania kawy w kawiarniach Coffeedesk i w ten sposób piłam zawsze kawę lekko zwietrzałą ale nadal specialty (śmiech). Jakiś czas temu dołączył do rodziny Fellow i zupełnie zmienił jakość kawy w naszym domu. I o dziwo, nie budzi dziecka! Do tego jest jeszcze prosta waga z Hario, no i pistacjowy czajnik z Fellow, który idealnie pasuje do tej kuchni, jak tylko go zobaczyłam, od razu wyobraziłam sobie go na tle tej ściany! Jestem też psychofanką kubków termicznych, w carterach trzymam nie tylko kawę, ale też np. ciepłą wodę przy przewijaku.
A jaki jest kawowy zestaw niestacjonarny?
Na wyjazdy jeździ ze mną zawsze stary wysłużony plastikowy v60, no i drip bagi, nie wyobrażam sobie bez nich podróży!
Masz swoją ulubioną kawę?
Najczęściej można spotkać u mnie chyba serię Hi Coffeedesk, ostatnio zachwycam się też Andy Coffee Roasters (Andy’ego właśnie pijemy, pół litra!). Poza tym kocham opakowana Dalstona, te domki! Strasznie lubię jak rzeczy codziennego użytku są w niewymuszony sposób piękne, chyba za to też lubię kawę specialty, całą tę otoczkę i kulturę, to jest wszystko ładne, dobre, możemy sobie bezwysiłkowo dodać trochę piękna do życia.
Widzę tu też gear herbaciany?
Tak! Jest ten set do matchy w centrum, Hario Buono super basicowy, który długo służył za konewkę do kwiatków, kilka zaparzaczy, absolutnie nie ograniczam się tylko do kawy.
Przelew czy espresso?
Przelew, espresso zdarza mi się na przykład podczas kolacji,w knajpie, kiedy zmuli mnie po jedzeniu, czasem jeśli potrzebuję jakiegoś zastrzyku energii.
Czarna czy z mlekiem?
Rzadko mi się zdarza dolać coś do kawy, chyba, że to tonic w tonic espresso. Czarna – przelew w domu, w kawiarni moje standardowe zamówienie to szybki przelew albo espresso tonic.
Szybka kawa czy powolny rytuał?
Wszystko naraz! Nie mam teraz możliwości na wiele rytuałów. Jeśli mogę wybrać to wybiorę rytuał, ale jeśli mała nie ma ochoty współpracować, dopiero na spacerze coś złapię, w kawiarni po drodze.
Jak się zmieniło picie kawy, od kiedy jesteś mamą?
Od kiedy mam bobasa częściej piję zimną i częściej muszę kliknąć Moccamastera, żeby ją jeszcze raz podgrzał, 40 min mija zaskakująco szybko! Czasami muszę jej też pić więcej (śmiech). No i kawa łączy matki! Mamy mega zgraną grupę mam, wspieramy się i nawzajem rozwiązujemy swoje problemy, najczęściej właśnie przy kawie.
Twoje ostatnie kawowe odkrycie?
Może to nie jest odkrycie kawowe ale smakowe i jest to espresso tonic z tonikiem arbuzowym, które piłam w kawiarni, gdzie często spotykamy się z innymi mamami i dziećmi, Ustawka Cafe obok Pawilonu Bliska. Smakuje mi zwłaszcza jeśli jest na kawie z nutami owocowymi, kwiatowymi, super to pasuje!















