Areta Szpura-Rylska zmienia świat nie tylko w nazwie swojej książki. Razem z partnerką Agą opowiadają o miłości do Disneylandu, amerykańskich produktów spożywczych, pumpkin spice latte oraz kontrastach i kompromisach podczas picia kawy.
Przelew czy espresso?
Aga: Przelew.
Areta: Espresso.
Czarna czy z mlekiem?
Aga: Czarna.
Areta: Z mlekiem.
Jaką kawę pijecie w domu?
Aga: Rano z kawiarki, przygotowanej już wstępnie wieczorem, bo jest uniwersalna i obie możemy się jej napić. Areta zużywa 1/10 do mleka, ja całą resztę w wersji czarnej. czasami z masłem w wersji bulletproof.
Areta: A popołudniowa kawa często jest z czymś słodkim. Ja bardzo lubię kawę, więc jak siedzę w domu to wolę pić małe kawy, za to często.
Aga: Zawsze do Gilmore Girls!
Areta: Tak, bo tam cały czas piją kawę i jak to oglądam to muszę zrobić! Ale często jest to decaf. Latem kochamy iced kawki i wtedy decaf w ogóle się przydaje, bo potrafimy wypić z 7-8. Jesienią pumpkin spice i wszelkie kawy smakowe.
Ok, to rozwińmy temat kaw smakowych.
Areta: Wiem że to niepopularny wątek w Polsce, ale ja jestem fanką, już się tego nie wstydzę, piję smakowe kawy. Zawsze jak znajomi jadą do Stanów, to mają ode mnie listę do kupienia. W Polsce przetestowałam już wszystko, kawy smakowe mają tony cukru, apeluję tutaj do polskich przedsiębiorców, żeby wprowadzić smakowe kawy z dobrym składem u nas! W stanach nie mają też kawiarek, wszystko jest z przelewu i do tego dodaje się słodzikozagęszczacze. W Polsce creamery właściwie nie istnieją, w Stanach to jest bardzo rozwinięty rynek, Oatly też się zresztą uważa za creamer. U nas najbliżej by do tej kategorii miało mleko skondensowane, śmietanka z Gostynia. To z definicji zabielacz, którego odrobinę dodaje się do przelewu, W USA mają wszystkie smaki świata, słodzone, niesłodzone, czasami mniej lub bardziej przypadkowo wegańskie.
A w jakim miejscu domu najczęściej zasiadacie z kawą?
Najczęściej kanapa, zdarza nam się w łóżku, upgrade tego mieszkania w stosunku poprzedniego jest taki, że od roku mamy salon z kuchnią. Mocno z tego korzystamy!
W czym pijecie kawę?
Aga: W największym kubku jak się da, jeden przywiozłam z Kanady, chyba jest półlitrowy. Areta: Mój ulubiony to ten w chmurki z Trzaska, idealnie mojej wielkości, ja piję małe kawy ale często. Całe życie miałam też pseudonim chmura i żyję w chmurach. Ale dzisiaj do stroju zdecydowanie bardziej pasuje ten kubek Adze! Ja też kocham wszelkiego rodzaju termosy, na pewno mam ich więcej niż potrzebuję: oddzielny na kawę, na herbatę, na wodę, na zimną kawę. Od kiedy mamy wózek to też dokupiłam taki, który pasuje do uchwytu wózka.
Co można znaleźć w Waszym kąciku kawowym?
Aga: Moccamaster z Coffeedesku sprzed chyba 10 lat! Młynek Baratza, poza tym kawiarka, spieniacz, karton Oatly.
I to jest właśnie słynny Aretabucks?
Areta: Hahaha, tak samo jak kaw smakowych, Starbucksa też się nie wstydzę, mam swój mały Aretabucks w domu! Robię kawowe drinki pasujące do okoliczności. często biorę kawę przygotowaną w domu ze sobą w termosie. Znajomi też zaczęli wpadać do Aretabucsa, nie piszą już czy spotkamy się na kawę tylko wpadają do nas.Dzisiaj w Aretabucksie klasyka gatunku, Pumpkin Spice, prosto z Ameryki!
Zdradzisz przepis?
Nie ma jednego dobrego, wszystko zależy co mamy akurat pod ręką. No najważniejsze – PSL to stan umysłu, chodzi o rytuał, przyjemność i cieszenie się jesienią. Podstawa to cynamon, imbir no i DYNIA. Tylko tu jest duża gwiazdka, bo mi np w domu nie udało się nigdy zrobić dobrego syropu, bardziej przypominał on zupę 🙁 Dlatego tak lubię gotowe aromatyzowane kawy, bo tą dynię ciężko w domu samemu zrobić. W tym roku będę próbowała z takim pure dla dzieci, może to pomoże.
Wasze ulubione kawy?
Aga: Pink espresso z HAYB na co dzień.
Areta: Smakowe importowe!
Herbata?
Aga: Zioła, litrami pokrzywa, zaprzyjaźniliśmy się kiedy miałam ograniczenia kofeiny podczas ciąży i zostały już ze mną.
Areta: Earl grey, oczywiscie z mlekiem, wszystkie te London fogi, jestem fanką.
Szybka kawa czy powolny rytuał?
Rytuał, ale rano kawa powinna być szybko, od razu, przygotowujemy ją częściowo jeszcze wieczorem, rano mogłaby być wbudowana w łóżko.
Jak się zmieniło picie kawy, od kiedy jesteście mamami?
Areta: Nastawiamy kawę wieczorem, mamy rytualne wieczorne mielenie kawy, a rano można już tylko jedną ręką zalać. Nie wiedziałyśmy jak ważna będzie umiejętność robienia rzeczy jedną ręką!
Aga: Ja piję dużo mniej kawy, wcześniej piłam 5-7 dziennie, teraz dużo mniej, więcej herbaty, kawy bezkofeinowej.
Areta: A ja chyba teraz piję więcej kawy, bo mniej śpimy, nie piję jej już dla smaku tylko dlatego, że serio potrzebuję. Biorę do pracy cały termos kawy z domu i popijam, żeby móc się skupić.
Aga: No i kładziemy się spać i żegnamy się słowami: do porannej kawusi, to jest taki wyczekany moment, marzymy o niej całą noc.
Wasze ostatnie kawowe odkrycie?
Kawa truskawkowa z HAYBa, była sold out wszędzie i udało nam się spróbować dopiero na śniadaniu w Hotelu Puro. Jesteśmy fankami smakowych kawy i co-fermenty sa nasza rzeczą, to taka najbliższa kawom smakowym rzecz, która jest legalna w świecie specialty!





















