Hej, człowieku pracujący w kawie! Po pierwsze, chciałabym Ci pogratulować. Cóż to za wspaniałe uczucie, gdy pasja staje się sposobem na życie! A kawa to wyjątkowo wdzięczny temat, prawda?

Po drugie – być może jesteś właścicielem kawiarni, może jej pracownikiem, a może dopiero zaczynasz kombinować jak otworzyć własną knajpkę? Tak czy inaczej jedno jest pewne – poza doskonałą wiedzą na temat ziaren, metod obróbki, procesu palenia i parzenia, musisz dowiedzieć się co nieco z zupełnie innej dziedziny. Czas na marketing!

Take it easy

Spokojnie, nie taki diabeł straszny. Na początek, dla porządku obrad, przytoczę najprostszą definicję:

Marketing to zbiór wszelkich technik wspomagających sprzedaż naszego produktu.

Niech będzie to reklama telewizyjna, prasowa, akwizycja, działania PR-owe, promocje, metody szeptane… Wymieniać można bez końca.

Już na wstępie należy jednak pamiętać, że każda branża rządzi się swoimi prawami. Różnice będą tkwiły w specyfice i rozmiarze rynku, w charakterystyce klienta czy w sposobie produkcji. W naszym przypadku jest dosyć łatwo. Działania marketingowe będą oscylowały wokół pytania: „Co mam zrobić, żeby więcej ludzi odwiedziło moją kawiarnię, zrobiło w niej zakupy i z chęcią do mnie wróciło oraz jak nie pójść z torbami realizując te kroki?”. No to odpowiedzmy sobie na to pytanie!

warszawa coffeedesk

Działamy!

Załóżmy, że Twoim zadaniem jest poprowadzenie marketingu małej kawiarni, gdzieś w centrum miasta – niech będzie to Lublin. Kawiarnia działa od kilku tygodni i znajduje się w okolicy starego miasta. Odwiedzają Cię głównie stali klienci, którzy są Twoimi znajomymi oraz pojedynczy turyści. Serwujesz kawę z ekspresu oraz metody alternatywne, w ofercie masz także ciacha – bo przecież bez ciacha się nie obejdzie. I wierz mi lub nie – ten zestaw informacji już wystarczy by stworzyć przepis na tani, a nawet zupełnie darmowy marketing Twojej kawiarenki.

1. Internety

Nie będę prawić banałów na temat potęgi internetu i wagi obecności w social media. Sama obecność nie wystarczy – naucz się tam być a nie istnieć. W praktyce znaczy to regularne prowadzenie swoich kanałów i od tego radzę zacząć.

Przede wszystkim niech będzie to bardzo dokładne uzupełnienie profilu w Google Business. Zdjęcia, opisy, zakres cen, mapka – w miarę możliwości wypełnij wszystkie dostępne pola. Zdziwisz się jak wiele osób znajduje Cię przez przeglądarkę i zostawia tam ocenę. Nie pozostawaj bierny! Odpowiadaj na recenzje i bądź w kontakcie ze swoimi klientami także online. To nic nie kosztuje a Twoja obecność z pewnością zostanie zapamiętana.

Z kolei w kwestii mediów społecznościowych, pamiętaj by nie chwytać zbyt wielu srok za ogon. Nie jesteś (jeszcze) globalną siecią i nie musisz zapełniać sobą każdej dostępnej w internecie przestrzeni. Wystarczy, że będziesz tam, gdzie Twój klient! Najpopularniejsze w Polsce social media to nadal Facebook i Instagram – i na tych kanałach się skup.

 

A co na nich umieszczać? Cóż, możesz robić to, co robią wszyscy. Publikować zdjęcia kawy, zdjęcia pracowników, kulisy przygotowywania kawy itp. Możesz też wymyślić coś zupełnie wystrzałowego! Znasz Coffee Cups of the World albo Caribou Coffee? Tak jak oni zadbaj o to, by Twoje publikacje się wyróżniały. Może będą to piękne zdjęcia, a może po prostu jeden element, który łączy wszystkie Twoje posty? Może postawisz na story telling i każdy Twój post będzie oddzielną historią małego ziarenka przemierzającego świat w kierunku Twojej kawiarni? Do your research, zainspiruj się!

Pamiętaj też o growth hackingu. Oznaczaj w swoich wpisach inne kanały. Niech będzie to oficjalny fanpage miasta Lublin lub sławny gość, który odwiedził Twoje skromne miejsce. Publikuj zdjęcia swoich gości (oczywiście za ich zgodą) – z pewnością wpadną na Twój fanpage by zostawić lajka i komentarz. Na Instagramie używaj popularnych kawowych #hashtagów. Organizuj konkursy. Rozdawaj zaproszenia na kawę. Kręć filmy, boomerangi, rób kolaże, opowiadaj historie. Uwierz mi – to świetna zabawa. 🙂

2. Promocje i inne takie

Jak świat długi i szeroki, akurat ta metoda sprawdza się chyba w każdej branży. Mowa o wszelkich promocjach, które jak magnez przyciągną nowych klientów do Twojej kawiarni. Pomysłów jak mrówków: zajrzyj do kalendarza świąt i wymyśl promocję z okazji każdego możliwego święta! Z okazji Dnia Kawy dodawaj w prezencie espresso do każdego zamówienia, rozdawaj naklejki ze swoim logo i zorganizuj konkurs na darmowy tydzień w Twojej kawiarni. Dzień dziecka? Balony i cukierki! Prima aprilis? Dwie kawy w cenie trzech!

Idź o krok dalej – rozejrzyj się po swojej ulicy. Być może sąsiad, sklep odzieżowy z polskimi markami, idealnie pasuje do Ciebie pod kątem prezentowanych wartości! Pogadajcie, wymyślcie jakąś wspólną akcję. Niech on dodaje do każdego zakupu zaproszenie na kawę. Ty z kolei rozdawaj przy zamówieniach zniżki do jego sklepu.

Pojawiaj się z roll barem na targach śniadaniowych i festynach. W chłodne dni pierwszych 50 kaw sprzedawaj za pół ceny. Kontaktuj się ze społecznościami i nawiązuj z nimi współprace – wystawy, koncerty, debaty, warsztaty i cuppingi. Wychodź poza schemat.

3. Najtańszy i najdroższy (sercu) nośnik

A teraz zaleci romantyzmem, ostrzegam. Klient. Klient, proszę ja Ciebie. Twój gość to absolutnie najważniejszy element całego tego zamieszania. To ktoś, kto znajduje się w centrum wszystkich Twoich działań. Myśl o nim w momencie projektowania wyglądu lokalu i jego funkcjonalności. Myśl o nim w momencie konstruowania menu. Myśl o nim codziennie rano i każdego wieczoru. Przypadkowa osoba, która wchodzi do Twojej kawiarni nie kosztowała Cię ani grosza. Za chwilę z kolei zostawi dziesięć złotych w Twojej kasie. Tych kilka chwil to Twoja szansa na przekonanie go, by powrócił jutro, pojutrze i każdego kolejnego dnia.

coffeedesk kawiarnia

Lojalny i zaopiekowany klient to najlepszy nośnik reklamowy. Jego pozyskanie nie musi nic kosztować, a jego podświadoma praca na rzecz Twojego dobrego imienia może przekuć się na dziesiątki nowych, lojalnych gości. Nie są to gołe obietnice – rekomendacja to wciąż jedna z najskuteczniejszych metod pozyskania klienta. Możesz wspierać ją, na przykład, programem lojalnościowym lub kuponami na darmową kawę, jednak nic nie zastąpi perfekcyjnej obsługi na każdym etapie kontaktu z gościem. Zaufaj mi, jeżeli idzie o marketing w branży gastronomicznej, to jest to absolutna podstawa wszystkich twoich działań.

Nie bądź tylko dawcą kawy

Przede wszystkim pamiętaj jednak, że marketing nie zaczyna się tam, gdzie kończy się produkt. Wszystkimi drogami dopuszczaj do siebie opinie swoich gości i stale udoskonalaj swoją ofertę w oparciu o ich sugestie. Buduj relacje – bądź nie tylko dawcą kawy.

Bo to jest w kawie najpiękniejsze. Ma w sobie coś magicznego. Coś, sprawia że wokół niej rosną całe społeczności. Możesz mieć te same ziarna, co konkurencja. Możesz używać tych samych ekspresów, półki zastawić tymi samymi butelkami cold brew. Możesz zamawiać ciasta u tej samej pani Halinki i wyposażyć swoją kawiarnię w tym samym, szwedzkim sklepie.

Jednak gdy dodasz do tej mikstury całe serce, odrobinę siebie i wszelkie pokłady dbania od gościa, to gwarantuję Ci – marketing zrobi się sam. Powodzenia!