Kawa smakowa – czekolada, truskawka, kokos, rum, banan, orzechy, cynamon… Spoglądając czasami w przelocie na stoiska wypełnione przezroczystymi słoikami z ziarnami, brwi unoszą się ze zdziwienia, jakie smaki wymyślają producenci. A potem myślę o tych jełczejących olejkach, o oblepionym młynku i unoszącym się zapaszku Waniliowej Fantazji jeszcze przez długie miesiące po zmieleniu ostatniego ziarna… Chcesz kawy smakowej? Omijaj aromatyzowane ziarna! Są na to inne, lepsze sposoby!

Olejek dobry na wszystko

Wielokrotnie na blogu była poruszana kwestia tego, jak kawa może cudownie smakować. Sama z siebie, bez żadnych polepszaczy, sztucznych czy naturalnych. Taka kawa smakowa bez dodatków. Bo to normalne, że kawa wysokiej jakości charakteryzuje się wyraźnymi nutami choćby orzechów, czerwonych owoców czy kwiatów. Tak, jak w winach.

Problem zaczyna się, gdy do gry wkraczają niecne intencje producentów, chcących zarobić na nieświadomych Klientach.

Nie każdy musi być ekspertem w dziedzinie kawy. Nie wszyscy muszą ubóstwiać kawy specialty za ich złożoność i bogactwo, ani przelewać przez dripa dziesiątków litrów dziennie. Dla wielu wystarczy, by była z mlekiem i słodka, bo jest to forma deseru bądź relaksu. Jednak najlepiej, gdy taki wybór i taki gust jest po prostu świadomym wyborem, bo niestety, na naszej niewiedzy często tracimy.

kawa smakowa syrop do kawy

Kawa smakowa dostępna jest niemal w każdym markecie, bądź w galeriach handlowych na niewielkich wyspach, w atrakcyjnych słoikach, wypełnionych ziarnami w dziesiątkach kompozycji. Niestety, z taką kawą jest pewien problem. A nawet i kilka problemów.

Po pierwsze. Smak truskawki, czekolady czy orzechów laskowych w takich kawach nie jest prawdziwym, naturalnym smakiem. Kawy te są aromatyzowane w procesie ich wypalania poprzez nasączanie ziaren sztucznymi olejkami o nieznanym składzie. Z pewnością są to smaki syntetyczne. To nie żaden wyciąg z banana czy pomarańczy, tylko chemiczny twór. Już to powinno skutecznie zniechęcić do zakupu takich ziaren.

Jeśli nie, jest po drugie – kawa smakowa to kawa bardzo, bardzo słabej jakości, o niewiadomym składzie, o nieznanej proporcji arabiki i robusty, z szerokim spektrum defektów, występujących w ziarnach – szkody po insektach, grzyb, nadgnicie… Mocne wypalenie i nasączenie intensywnymi olejkami skutecznie maskuje te wady. Żądając przy tym cen, jak za produkt wysokiej klasy. Tak na zdrowy rozsądek – czy do dobrej polędwicy wołowej potrzeba jakichś przypraw? Albo do prawdziwego, mocnego, esencjonalnego rosołu pakujemy jeszcze przyprawę uniwersalną na literę „V”?  Albo czy do dobrych win dolewa się soków? No nie. Dobrej jakości, dobrego smaku poprawiać nie trzeba specjalnymi, sztucznymi wzmacniaczami.

Po trzecie

Niszczysz swój młynek

Niezależnie, czy kręcisz korbą w młynku ręcznym, masz elektryczny, żarnowy bądź wbudowany w ekspres automatyczny – kawa smakowa, taka nasączana, niszczy młynek. Olejki aromatyczne, zawarte w kawie, skutecznie wcierają się w żarna i elementy młynka, zarażając smakiem na długi czas. A że te olejki z czasem jełczeją, aromat zmienia się… nic dobrego z tego nie wychodzi. Ponadto, co tyczy się przede wszystkim młynków elektrycznych, tych wolnostojących jak i wbudowanych w ekspres, to oblepianie żaren tymi olejkami. Zawierają one cukry, które pod wpływem temperatury, jaka jest wytwarzana przy szybkim mieleniu, osiadają na żarnach, przyczepiają się do innych elementów, co z czasem może prowadzić do unieruchomienia sprzętu.

syropy do kawy

To wszystko pokazuje, że kawa smakowa, aromatyzowana to zdecydowanie zły pomysł. Pod każdym względem. Żadna Czekoladowa Noc bądź Cytrusowy Brzask nie są warte tych konsekwencji oraz podłej jakości.

Jest pewna nadzieja…

Co nie znaczy, że nie możesz napić się kawy smakowej. Jeśli nie pociąga Cię czysty smak kawy, bądź przyjemne, naturalnie słodkie cappuccino, nie ma problemu – można temu zaradzić.

Są w końcu takie wynalazki, jak syropy smakowe. I moim zdaniem, to najrozsądniejsze rozwiązanie dla fanów słodkości i modyfikowania smaku kawy. Spektrum smaków jest szerokie. Jest czekolada, jest wanilia, cynamon czy nawet owocowe wariacje, jeśli ktoś ma taką ochotę.

Nie są to drogie rozwiązania, do filiżanki wystarczy łyżeczka – dwie, aby zmienić coś w swojej codziennej kawie. Z pewnością lepiej jest zakupić czystą kawę niezłej jakości oraz syrop niż pakować się w aromatyzowane ziarna.

kawa smakowa

Przy syropach dobrze jest wziąć pod uwagę, czy są one stworzone z naturalnych składników. Te dobrej jakości mają w swoim składzie takie rzeczy jak wodę, cukier, naturalne wyciągi z przypraw, jak choćby cynamonu bądź wanilii i właściwie nic więcej, bo po co? Nie ma się tu co psuć, konserwantów nie potrzeba, a natura daje tak piękne smaki, że lepiej skorzystać z nich, niż laboratoryjnych analogów.

Ostatnio naszła mnie ogromna ochota właśnie na taką mleczną, słodką kawę. Nie piłem takiej od dobrych kilku lat. Albo przelewy, albo espresso lub cappuccino bez żadnych dodatków (nie mówię tu o sytuacjach awaryjnych, typu stacja benzynowa gdzieś w podróży, gdzie posiłkowałem się jeszcze cukrem). W jednej z kawiarni stały właśnie takie naturalne syropy i stwierdziłem, że dobrze przygotowany Flat White z odrobiną syropu z ekstraktem z prawdziwej wanilii może być ciekawym pomysłem. Tym bardziej, że za oknem było mokro, chłodno i ponuro, a nastrój też jakoś nie powalał optymizmem.

Zamówiłem, zamieszałem i… Po prostu z przyjemnością wypiłem, wiedząc, że nie faszeruję się byle czym. Ot, taki deser w płynie. Czemu nie.

Albo własna zabawa

Rzecz jasna, pozostaje jeszcze stworzenie własnych dodatków do kawy smakowej. Przygotowanie podstawowego syropu cukrowego to banał, odrobina wody, cukier, podgrzać, rozpuścić… Do tego nieco wanilii, cynamonu, albo infuzja z innych, ulubionych składników.

przyprawy do kawy

Lub bezpośrednio do kawy, posiekane orzechy, trochę startej czekolady, rozcięta laska wanilii. Pomysłów jest mnóstwo, a efekt zdecydowanie lepszy niż kawa smakowa z podpisem whisky.