Bonanza - Ethiopia Sasaba Omniroast 250g

Cena: 64,00 zł

(zawiera podatek VAT)

Data palenia: 16.05.2022

Cenisz sobie w kawie jej głęboki i intensywny aromat? Sięgnij po Bonanza Ethiopia Sasaba Natural, która pochodzi z górskich obszarów Etiopii. To właśnie stamtąd szlachetne ziarna kawy trafiają prosto do Bonanza Coffee Roasters – położonej niedaleko Berlina palarni. To właśnie tam w 2006 r. powstała jedna z najsłynniejszych na chwile obecną, niemieckich palarni kawy. Ziarna wypalane są w stopniu średnim, więc kawa przeznaczona jest do zaparzania zarówno metodami przelewowym oraz do przygotowywania espresso. W smaku pojawia się mleczna czekolada, wanilia i brzoskwinia. 


Ethiopia Sasaba – sekret tkwi w ziarnach!

Jak zapewnia producent – wypaleniu poddano jedynie starannie wyselekcjonowane ziarna kawy, które pochodzą z regionu Południowa Oromia / Guji Zone. Miejsce to słynie z jednych z najlepszych w całej Etiopii ziaren.

To właśnie tam pod opieką ponad 500 lokalnych rolników hodowane są ziarna odmiany Mixed Heirlooms (nazywanej również często Etiopskim Dziewictwem). Jest to odmiana botaniczna, która jest dość często wykorzystywana do produkcji etiopskich kaw. Stanowi ona mieszankę najlepszych ziaren kawy Heirlooms, której rośliny stały się najpilniej strzeżonym skarbem tego regionu. Żyzna, górska gleba, uprawy znajdujące się na wysokości 1800 m n.p.m., równikowy klimat oraz tradycyjne metody uprawy sprawiają, że jest to produkt klasy premium.

Po zerwaniu, wisienki kawy zostają poddane obróbce natural - oznacza to, że są suszone na słońcu, a po osiągnięciu odpowiedniego stopnia wysuszenia, ziarna oddzielane są od reszty owoców. Dzięki tej technice zyskują one charakterystyczne aromaty dojrzałych owoców i wysoką słodycz.


Kraj pochodzania ziarna: Etiopia
Region: South Oromia, Guji
Odmiana: Local Heirlooms
Metoda obróbki: Natural (sucha)
Wysokość upraw: 1800 m n.p.m.


Bonanza Ethiopia Sasaba - parzenie:
 
Weźmy na pierwszy strzał Aeropress - metoda nieodwrócona, drobne mielenie, krótki czas parzenia i intensywne wyciskanie:

- 19g kawy, mielenie średnie, drobniejsze niż do dripa.
- woda o temperaturze 90 stopni, filtrowana
- podwójny filtr papierowy, metoda klasyczna, nieodwrócona.

Kawę wsypujemy do Aeropressu i wlewamy mocnym strumieniem całość wody, czyli aż do "czwórki" na ściance tuby. Zatykamy tłokiem, żeby kawa nie przeciekała do naczynia i czekamy aż na stoperze wybije 1:10. Po tym czasie delikatnie zakręcamy całą konstrukcją, żeby zamieszać wszystko i dość intensywnie przeciskamy przez około 30 sekund.

Kawę można kilka razy przelać z naczynia do naczynia, żeby ją napowietrzyć i ostudzić nieco.

Ale oczywiście V60 czy Chemex także będą dobrym wyborem, warto jednak zmielić kawę ciut grubiej niż zwykle do tych metod i celować w nieco krótszy czas parzenia. Dla dripa w okolicach 2:30, dla chemeksa nie przekraczać 4:00.

W kawiarce można spodziewać się dużej, owocowej słodyczy połączonej z lepką czekoladą.

Producent: Bonanza Coffee Roasters
Opakowanie: 250 g
Pochodzenie: Etiopia
Rodzaj kawy: Ziarnista
Arabica / Robusta: 100% Arabica
Obróbka: Natural
Stopień palenia ziaren: Średni
Przeznaczenie: Drip i espresso
Wysyłka w ciągu: 1 dzień roboczy

Jacek, 30.04.2021 - 10:17

Kiedyś byłem zachwycony tą kawą, jednak ostatnio coś się pogorszyło. W 2019 roku faktycznie była ta słodycz i delikatność, mimo palenia omniroast. Teraz w metodach przelewowych, Aero dominuje gorycz - kawa jest bardzo trudna do zaparzenia w tych metodach. Bardzo grube zmielenie troszkę przykryło ciemniejsze palenie, jednak kawa jest co najwyżej przeciętna. Mogę ją jedynie polecić do espresso.

Marcin, 22.01.2021 - 08:34

Coś tu jest nie tak. Rozczarowanie. Parzyłem ją na rozmaite sposoby i różne kombinacje, zacząłem od AeroPressa, metodą z opisu. Jakieś owoce były, ale generalnie, dość pusta, ciepła to cierpka, na siłe to takie gorzkie herbatniki. V60 tu prób było najwięcej, w większości dominowała gorycz, grube zmielenie, chłodniejsza woda, klasycznie Hoffmanem, i dopiero coś tam owoce wyczuwalne, ale żadna truskawkowa eksplozja, fakt, że to nie cytrusy (i to jest w tej kawie najlepsze), a "coś" innego, ale nadal nic ciekawego! Cupping - metoda pokazała mi, że ta kawa, lub ta jej partia jest słaba. Tyle ciekawszych kaw na rynku, skusiły mnie truskawy, a tych trzeba szukać i się ich domyślać :) Podtrzymuje opinie, że coś tu się zmieniło. Trzeba walczyć z tą kawą by była zaledwie smaczna.

Radosław, 02.07.2020 - 17:30

Da sie wyczuc truskawki choc nie jest az tak dobra jak La Cabra. Warta sprobowania choc nie jest rewelacyjna.

Maciej, 08.11.2019 - 11:52

Jak dla mnie partia z września 2019 trochę gorsza niż wcześniejsze

Aleksander, 17.05.2019 - 21:39

V60 truskaweczki :D pycha kawa mniam :)

Bartłomiej, 22.02.2018 - 04:59

Rzeczywiście czuć truskawki. Do tego daje się odczuć tą kwaskowatość o której mowa. Co do mlecznej czekolady, to bym się spierał, bo dominuje zdecydowanie truskawka. Być może jeszcze nie mam aż tak mocno wprawionych kubków smakowych :) Ale kawa zdecydowanie inna, od tych które piłem dotychczas :)

Mariusz, 17.02.2018 - 13:41

Kawa bardzo dobra, ładny aromat. Polecam

Sebastian, 16.02.2018 - 15:32

Dziw bierze, że nikt nie komentuje :-) Jedna z najlepszych kaw jakie piłem. Nie lubię kaw zbyt owocowych/zbyt jasno palonych (jak np. Kenya) - na tej się nie zawiodłem, a wręcz przeciwnie. Jakkolwiek jej nie zaparzycie naprawdę będą wyczuwalne truskawki. Drip smakuje lekko czekoladowo, ma bogate body, moje kubki smakuje wyczuwają tu także jakby nuty wanilii/ciasta. Aeropress jeszcze te nuty/smaki trochę podkręca - aczkolwiek przy tych ziarenkach zostałbym przy dripie. Biorę następne paczki w ciemno i szkoda, że ciężko ustrzelić coś tak dobrego i średnio palonego pod metody alternatywne :-)

Pola oznaczone gwiazdką (*) są polami obowiązkowymi.