Coffeelab - Brazylia Cemorrado Sweet Edition Espresso 250g

Cena: 31,00 zł

(zawiera podatek VAT)

Zostaw nam swojego maila, damy Ci znać jak tylko wybrany produkt pojawi się w ofercie!

Data palenia: 22.05.2022

Kawa ziarnista jakości speciality pochodząca z Brazylii, wypalona w z warszawskiej palarni Coffeelab. Palona w średnim stopniu, przeznaczona do espresso - sprawdzi się w ekspresach ciśnieniowych i kawiarkach. W filiżance można oczekiwać nut malin, migdałów i mlecznej czekolady.

Kraj pochodzenia: Brazylia
Region: Cerrado / Mogiana
Wysokość Farmy: 1150 - 1350 m n.p.m.
Obróbka: Natural
Odmiana: Yellow Catuai, Yellow Bourbon
Producent: Coffeelab
Opakowanie: 250 g
Pochodzenie: Brazylia
Rodzaj kawy: Ziarnista
Arabica / Robusta: 100% Arabica
Obróbka: Natural
Stopień palenia ziaren: Średni
Przeznaczenie: Espresso
Wysyłka w ciągu: 1 dzień roboczy

Radosław, 02.07.2020 - 17:25

Przecietna. Pachnie ladnie ale smak jest malo wyrazisty dlatego ciezko tu o czyms napisac skoro tego nie ma.

Marek, 13.05.2020 - 17:33

Przepyszna!

Justyna, 29.03.2019 - 08:23

Dopiero poszukuję mojej kawy ziarnistej. Ta jest jedną z trzech pierwszych jakie zakupiłam. Po otwarciu i zmieleniu cudowny aromat, natomiast po zaparzeniu wielkie rozczarowanie - ta kawa w ogóle nie smakuje kawą. Pić te kawę to tak jak pić wodę z niewielkim dodatkiem czekolady.

Patryk, 27.02.2019 - 13:13

potwierdzam z tym otwieraniem, ale kawa dla mnie jest najdelikatniejszą i odpowiednio tłukącą w baniak kawą jaką piłem (ristretto / espresso / cappuccino). kawę mielę na pył i wyciskam ze swojego ekspresu ostatnie soki :D i kupuję zaraz kolejny kilogram :) oby nigdy się nie skończyła!

Piotr, 13.12.2018 - 23:28

Mam taki przesąd, że im lepiej kawa pachnie po otwarciu paczki, tym gorsza w smaku po zaparzeniu, zaś kawy niepozorne uwalniają z ziaren magię. Tutaj po rozerwaniu opakowania (dojdziemy do tego) aromat był cudowny i oszałamiający. Niestety przesąd został utrwalony. Jak na moje kubki - wtopa w całej rozciągłości. Z mlekiem jako tako. Body raczej płaskawe, może coś z tych pistacji, może odrobina słodyczy, ale kwasowości też. mielona Comandante, parzona w kawiarce. po zmieleniu nieco grubszym niż dla espresso, robiła się znośna, bardziej kawowa, ale to dalej słaba 3. generalnie 30 min. po wypiciu rodziła się potrzeba napicia "normalnej" kawy (trochę jak po kawie bezkofeinowej ;) poza tym organoleptycznie bardzo "wilgotna" - oblepiała młynek jak żadna dotychczas. Ekstra minus za opakowanie: 1) woreczek ma uszka do "łatwego otwierania" - oba się oderwały przy samym wykroju (nie pociągnęły za sobą tasiemki). 2) no nic pomyślałem, wziąłem nóż, naciąłem powyżej zapięcia strunowego, chwyciłem za obie ścianki na środku i lekko acz stanowczo pociągnąłem... usłyszałem "cyk" i miałem otwarty worek z zapięciem strunowym przyspawanym do jednej ścianki. ehhh, zapas zacisków biurowych załatwia takie sytuacje, niemniej kicha.

Pola oznaczone gwiazdką (*) są polami obowiązkowymi.